Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Candleman: The Complete Journey

Informacje

  • Autor: Louis
  • Dodano: 18 sierpień 2019 10:02
  • Czytano: 376 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Candleman: The Complete Journey (PC)

Okładka gry Candleman: The Complete Journey
  • Producent: Spotlightor Interactive
  • Wydawca: Spotlightor Interactive / Zodiac Interactive
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: indie, logiczne, platformówki, przygodowe, zręcznościowe
  • Premiera: 1 luty 2018 r.
  • Premiera PL: 1 luty 2018 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 53.99 zł
  • Nasza ocena

    9.0

  • Twoja ocena

    0 / 10

    Średnia: 0 / Głosów: 0

  • Cechy gry PEGI 7

    PEGI 7
    Gra dla młodszych dzieci

    Strach

    Strach
    Gra może przestraszyć młodsze dzieci.

Wymagania: Procesor Intel Core i3, 4 GB RAM, karta grafiki 1 GB GeForce GTX 460 lub lepsza, 4 GB HDD, Windows 7 64-bit

Czasami niepozorne projekty, wobec których nie mamy specjalnych oczekiwań i liczymy jedynie na kilka godzin przyjemnej rozgrywki, potrafią nas najbardziej zaskoczyć skrywaną przez siebie głębią. Scena indie wielokrotnie już udowodniła, że przy małych grach możemy bawić się równie dobrze, co dzięki wysokobudżetowym produkcjom głównego nurtu. Podobnie jest w przypadku Candleman: The Complete Journey, najambitniejszego dzieła chińskiego studia Spotlightor Interactive.


Zaczynamy podróż w nieznane.




Koncepcja tej logiczno-zręcznościowej gry jest niecodzienna. Przejmujemy kontrolę nad małą świeczką, oświetlającą niewielkim płomykiem mroczne otoczenie, i wspólnie odbywamy podróż, aby odkryć prawdę o sobie. Przygoda tytułowego Candlemana jest klasyczną trójwymiarową platformówką, mogącą wywołać silne skojarzenia z tytułami Nintendo, zarówno przez swoją oryginalną oprawę audiowizualną, jak i wrażenia płynące z prowadzenia rozgrywki. Dostajemy tutaj kameralne, bo tak chyba należy je określić, doświadczenie łączące zajmującą mechanikę z baśniowym nastrojem i ciekawą grafiką gwarantującymi przyjemność uczestnictwa w zabawie.


Wieże z książek to tylko część z przeszkód.




Candleman: The Complete Journey oferuje dwanaście rozdziałów, każdy z kilkoma poziomami różniącymi się stopniem trudności, dominującym motywem, a także liczbą zagadek do rozwiązania. Oprócz standardowego chodzenia i skakania nasz bohater może rozżarzyć płomień i świecić łącznie przez dziesięć sekund, zanim zwyczajnie całkowicie się rozpuści. Dlatego też kluczowym elementem mechaniki jest właściwe zarządzanie zapasem „energii”, gdyż jej utrata przed dotarciem do mety skutkuje natychmiastową przegraną. Wspomniany płomyk nie tylko rozjaśnia na chwilę ciemności spowijające większość mapy, ale też pozwala zapalić znalezione po drodze świece, które nieco pomagają w odnalezieniu właściwej ścieżki podczas wędrówki przez niebezpieczne miejsca.


Czasem bywa naprawdę gorąco.




Szybko jednak okazuje się, że twórcy wycisnęli z tego prostego mechanizmu bardzo wiele. Każdy rozdział wykorzystuje zdolność Candlemana w odmienny sposób, urozmaicając tym samym rozgrywkę i unikając nużącego efektu ciągłego powtarzania tych samych czynności. Niestety często spotyka to niezależne platformówki, nie wspominając też o tych wysokobudżetowych, ale studio Spotlightor Interactive wywiązało się ze swojego zadania celująco. Ani razu nie miałem poczucia sztucznego wydłużania gry pozbawionej świeżych pomysłów. Wręcz przeciwnie, poziomy są na tyle krótkie oraz intensywne, że użytkownikowi nie grozi nuda, nawet po kilku godzinach przechodzenia kolejnych etapów.


Wszechobecna ciemność może przytłoczyć.




Dzielna świeca, aby trafić do celu, zmaga się z prawami fizyki na pokładzie statku, przeskakuje pomiędzy pnączami w ponurym lesie, pokonuje zbiorniki wodne, roztapia lód, a nawet odpala fajerwerki pomagające wzbić się w powietrze. Musimy tylko uważać na potencjalne zagrożenia reagujące natychmiast po dostrzeżeniu emitowanego przez nas światła, niezależnie czy są to kolczaste kwiaty, czy też złowrogie duchy. Czasami więc lepiej przekraść się niezauważonym lub biec przed siebie, licząc, że uciekniemy w porę przed zagrożeniem. Candleman: The Complete Journey nie jest co prawda grą trudną i powinni sobie z nią poradzić nawet młodsi gracze, ale liczba zagrożeń czyhających na sympatycznego bohatera jest spora. Jeśli nie będziemy wystarczająco uważni oraz nie wykażemy się refleksem, może on spaść w przepaść, utonąć, zostać rozpuszczonym bądź zmiażdżonym. Warto zatem patrzeć pod nogi, choć nie zawsze jest to proste, gdy wokół panuje mrok.


Na szczęście widać już metę.




Przechodząc do kwestii technicznych, muszę pochwalić sterowanie, lecz jednocześnie zalecić korzystanie z pada. Niestety kontrolowanie awatara za pomocą klawiatury sprawiało wrażenie mniej płynnego. Być może wynikało to z niemożności przestawienia wskazywania kierunku ruchu z klawiszy WSAD na strzałki, co niejako zmusza nas do wykorzystywania tylko jednej dłoni. Nie psuje to co prawda frajdy z zabawy, ale niektórych może irytować, szczególnie w czysto zręcznościowych fragmentach gry. Innym aspektem jest brak opcji biegu, czy jak kto woli sprintu, dlatego nasz podopieczny uroczo drepcze ze stałą prędkością. Choć nie jest to ślimacze tempo, nie ukrywam, że wolałbym móc zwyczajnie podbiec w paru sytuacjach, zwłaszcza jeśli muszę wrócić z punktu zapisu lub mam do pokonania prosty odcinek poziomu.


Nawiedzona latarnia to jeden z trudniejszych etapów.




Jak już wspomniałem, Candleman: The Complete Journey prezentuje się naprawdę dobrze. Projekty poszczególnych etapów cieszą oko i ucho oprawą audiowizualną, budzącą skojarzenia z klasycznymi animacjami Disneya. Chociaż głównie przemierzamy przyprawiające o nyktofobię obszary, nie brakuje w nich też jaskrawych kolorów, ślicznych modeli oraz świetnego operowania światłocieniem czyniących z projektu Spotlightor Interactive małe arcydzieło. Baśniową otoczkę dopełniają króciutkie przerywniki filmowe, w których przyjemny głos narratorki objaśnia kolejne odczucia i przeżycia wewnętrzne głównego bohatera. Jeśli do tej pory ominęła Was okazja poznania Candleman: The Complete Journey gorąco do tego zachęcam, nie będziecie żałować poświęconego jej czasu.




Grę do recenzji udostępnił serwis GOG

  • Grafika: 9 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 9 / 10
  • Żywotność: 8 / 10
  • Nowatorstwo: 6 / 10
  • Fabuła: 6 / 10
  • Czas gry: 6h

Najważniejsze cechy: zręcznościowa, platformowa, niezależna, nietypowa

Plusy

  • mechanika
  • grafika
  • dźwięk
  • projekt poziomów
  • pomysłowość

Minusy

  • brak "biegu"
  • błędy w tłumaczeniu
Avatar użytkownika Louis
Louis mówi:

Spotlightor Interactive oddali w nasze ręce niewielką, ale bardzo interesującą, zajmującą i urokliwą grę, która powinna przypaść do gustu nawet najbardziej wybrednym miłośnikom platformówek. Świeże pomysły, zaskakujące mechaniki oraz unikalny nastrój czynią z niej coś wyjątkowego.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?