Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Darksiders III

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 27 czerwiec 2019 23:42
  • Czytano: 390 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Darksiders III (PC)

Okładka gry Darksiders III
  • Producent: Gunfire Games
  • Wydawca: THQ Nordic
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Gatunek: akcji, hack & slash, przygodowe, RPG, sandbox, slashery, TPP
  • Premiera: 27 listopad 2018 r.
  • Premiera PL: 27 listopad 2018 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: pełna polska wersja
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 189.99 zł
  • Nasza ocena

    8.0

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: Windows 7/8/10 64-bit, procesor AMD FX-8320 (3,5 GHz)/Intel i5-4690K (3,5 GHz), 8 GB RAM, karta graficzna GeForce GTX 660/Radeon R7 370 z 2 GB VRAM, DirectX 11, 25 GB wolnego miejsca na dysku

Kiedy zamknęli studio Vigil Games odpowiedzialne za serię Darksiders, to się porządnie zmartwiłem. Bardzo chciałem poznać kolejnych Jeźdźców Apokalipsy. Na szczęście kilka lat później po odkupieniu praw do marki THQ Nordic ogłosiło nie tylko remastery, ale również pełnoprawny sequel. Recenzja Darksiders III.

Nawet pomniejsi przeciwnicy potrafią narobić problemów w grupie.



Furia w akcji
Niebiosa i Piekło walczą od niepamiętnych czasów o władzę. Kiedy siódma pieczęć zostaje złamana i przedwcześnie zapoczątkowuje Apokalipsę, Rada Spopielonych wzywa Furię. Pośród chaosu, ktoś uwolnił siedem grzechów głównych i żeby zapobiec jeszcze większemu chaosowi, Furia musi na powrót je pojmać. Oskarżany o złamanie pieczęci brat, Wojna, będący w tym czasie zakuty w łańcuchy ostrzega siostrę przed spiskiem, lecz ta nie dba zbytnio o to, skoro w zamian za złapanie grzechów może zostać przywódczynią jeźdźców apokalipsy.

Podróż z początku wydaje się prosta, ale im dalej, tym rodzi się więcej wątpliwości w sercu Furii. Będzie wielokrotnie wystawiana na próbę, nie tylko przez napotkane grzechy, ale też będzie musiała podjąć ważne decyzje. W Darksiders III poboczne aspekty fabuły są nieliniowe i będziemy mieć możliwość wyboru w kilku momentach, co w pewnym stopniu wpłynie na końcowe filmiki. Przeprawa nie będzie jednak wyłącznie pełna trudów i braku pomocy z jakiejkolwiek strony – pojawią się starzy znajomi jak handlujący duszami demon Vulgrim czy Ulthane, Stwórca znany z pierwszej części. W zależności od stylu rozgrywki tytuł zajmie graczy na minimum kilkanaście lub nawet ponad dwadzieścia godzin.

Świat po Apokalipsie jest tu dobrze przedstawiony.



Nowy arsenał
Furia walczy za pomocą bicza i magii. Potrafi zadać spore obrażenia, ale też na swój sposób jest delikatna, co sprawia, że niektórzy przeciwnicy – niekoniecznie bossowie – są w stanie zabić ją w kilku ciosach. Paradoksalnie, najwięcej punktów wytrzymałości przeciwnikom odbierzemy, grając ryzykownie. Przedwczesny lub spóźniony unik skutkuje otrzymaniem ran, czasem bardzo dotkliwych, a wręcz śmiercią, jeśli tylko wpadniemy w bolesnego kombosa otoczeni przez wrogów. Jeśli za to uskoczymy zawczasu, po sekundzie na zwolnionym tempie możemy niejako zemścić się za próbę zranienia nas, zadając spore obrażenia i generując dodatkowe punkty gniewu potrzebne do specjalnych ataków.

O ile na początku dysponujemy jedynie biczem i domyślnymi mocami Furii, tak później za sprawą interwencji Władcy Podziemi będziemy władać esencjami ognia, burzy, energii i bezruchu. Nie tylko każda daje dostęp do nowych specjalnych ataków, ale także dodatkowych broni alternatywnych czy pasywnych cech jak niewrażliwość na lawę, chodzenie po dnie zbiorników wodnych, chodzenie po wodzie. Oczywiście część z nich ma pewne wady jak brak możliwości korzystania z ognia pod wodą czy podatność na ataki szybkich przeciwników, korzystając z ciężkiego młota. Ryzykowna taktyka w połączeniu z esencjami daje jednak korzyści w postaci podpalenia, spowolnienia czy powalenia w zależności od tego, której aktualnie używamy.

Łatwiej podziwia się podwodne widoki z esencją energii.



Ulthane z kolei w zamian za otrzymanie specjalnych zasobów ulepszy nasz oręż, a także usprawni działanie talizmanów. Te mają różne efekty – mogą na przykład dawać więcej dusz z rozbitych obiektów, zwiększyć naszą wytrzymałość, dać regenerację żywotności lub gniewu, zwiększyć bonusy za pokonanie przeciwników magicznymi atakami po wykonaniu uników, a także zwiększyć okienko niewrażliwości wynikające z wykonywania odskoku. Jest tego dość sporo i każdy znajdzie coś dla siebie. A jeszcze o ile uda Wam się znaleźć ludzi i odesłać do naszego kowalskiego sojusznika, ten co kilka uratowanych osób zaserwuje nam coś, co da wymierną pasywną korzyść. Nie będę się tu rozpisywać, ale każdy znajdzie coś dla siebie i co pasuje jego stylowi rozgrywki. W krytycznych momentach zaś przydaje się forma spustoszenia – znana z poprzednich części przemiana w sporego stwora siejącego zniszczenie dookoła.

Na złość
A jest na czym się powyżywać. Odmian przeciwników jest całe mnóstwo, od lekkich humanoidalnych atakujących w grupach, przez latające atakujące z dystansu, małe naziemne stawiające pułapki, celujący w nasze aktualne miejsce czy te, do którego wykonujemy unik, przywołujący kolejne jednostki, po takie tworzące iluzję, a nawet coś na kształt pół-bossów czy opcjonalnych bossów, przed którymi należy dobrze przygotować się do nadchodzącej bitwy. Nie brakuje tutaj pułapek czy innych niebezpieczeństw. Na pochwałę zasługują też projekty grzechów głównych, które zapadają w pamięć i, rzekłbym, są dość wiarygodne. Boli natomiast, że przy zwiększonym poziomie trudności poskąpiono punktów kontrolnych i nierzadko przyjdzie nam przemierzać te same etapy i bić zrespawnowane stworzenia tylko po to, by boss znów spuścił nam łomot, a my byliśmy zmuszeni ponownie brnąć przez to samo, a i bez zbioru dusz (te na szczęści są do odzyskania, nawet wielokrotnego, w miejscu śmierci). Nie da się jednak ukryć, że nieco jedzie to sztucznym wydłużaniem rozgrywki, co ciężko zaakceptować.

Liczne zagadki środowiskowe znajdziemy także i w trzeciej części.



Chociaż walka jest angażująca, trzeba się uczyć skutecznie taktyki i ataków nie tylko bossów, ale również pomniejszych nieprzyjaciół, tak naszym przeciwnikiem może okazać się kamera. Oczywiście możemy centrować widok na wybranym celu, ale to nie zawsze się sprawdza, kiedy wrogowie próbują nas otoczyć, a ponadto przydałoby się, gdyby praca kamery sama z siebie nam pomogła lepiej ogarnąć pole bitwy, a nie polegać jedynie na strzałkach wskazujących, skąd nadejdzie uderzenie. Dobrą wiadomością jest natomiast to, że po patchach mamy możliwość przełączenia oryginalnego trybu walki z bardziej Soulsowego na tradycyjny znany z Darksiders. Pozwala to anulować kombosy i używać części przedmiotów w locie – co ciekawe, można się między tymi trybami przełączać w dowolnym momencie i nie ma wpływu na osiągnięcia.

Darksiders III muszę jeszcze pochwalić i zganić za dwie rzeczy. Plus wielki za niezaniechanie zagadek środowiskowych, z czego niektóre są łatwe do rozwiązania, a inne pod koniec gry mogą nam zająć co najmniej kilka minut, tym bardziej, że wymagają łączenia różnych umiejętności wynikających z konkretnych esencji. Rozwiązanie ich daje sporą satysfakcję, a i część wartościowych znajdziek ukryto za zablokowanymi przejściami, przez które przebijemy się tylko po zdobyciu wszystkich zdolności Furii. I wszystko fajnie, gdyby nie stan techniczny. Nawet w wersji 1.32 zdarzyło mi się raz wyskoczyć do pulpitu przez potwora wybitego na drzewo. Widziałem też wrogów cierpliwie czekających, aż ogień ich strawi, jeśli tylko Furia trzymała się na pewien większy dystans i łupała w nich dystansowym atakiem. Raz też przeciwnik zablokował się pod podłogą i też czekał na śmierć – mnie samemu raz zdarzyło się protagonistkę zablokować głową o sufit, ale po krótkiej chwili zeszła na ziemię bez konieczności restartu.

Forma Spustoszenia atakuje dwoma biczami.



Stary dobry styl
Chociaż Darksiders III i poprzednie części dzieli cała generacja, zachowano charakterystyczny komiksowy styl i projekty postaci. Zadbano o to, by oczy nie nudziły się dzięki zróżnicowanym lokacjom – oczywiście jest tu więcej detali, mniej płaskich przestrzeni niż w poprzednich częściach, ale wciąż każdy fan bez większego zastanowienia rozpozna po screenshocie ulubioną serię. Nie inaczej jest w kwestii oprawy audio – zarówno muzyka, efekty specjalne i dubbing trzymają poziom, a także wykorzystano poprzednie klasyczne sample (po rozwiązaniu zagadki i odblokowaniu przejścia poczujecie się jak w domu). Wspomnieć warto również, iż jest opcja gry z polskim dubbingiem, który wcale nie odstaje od oryginału i mocno trzyma klimat.

Grzech nie zagrać
O ile dla fanów slasherów znajdzie się kilka lepiej zrealizowanych pozycji, tak dla fanów serii, zwłaszcza po patchach, Darksiders III to wręcz tytuł obowiązkowy. Owszem, wciąż jest trochę baboli, kamera niedomaga, a rzadkie checkpointy nieraz pozwolą nam poczuć poziom furii zbliżony do Furii, ale scenariusz, projekty postaci, wciągająca rozgrywka, zagadki i charakterystyczna oprawa to coś, obok czego każdy lubiący Darksiders i Darksiders II po prostu obojętnie przejść nie może. Gunfire Games wraz z THQ Nordic spełniły moje małe marzenie o przywróceniu serii.

Nie brakuje tu efektownych przerywników filmowych, w których Furia zgrabnie wykańcza wroga.




Grę do recenzji udostępnił serwis GOG
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 8 / 10
  • Żywotność: 7 / 10
  • Nowatorstwo: 8 / 10
  • Fabuła: 8 / 10
  • Czas gry: 15h

Najważniejsze cechy: dużo dobrego; niedobre praca kamery i rzadkie checkpointy

Plusy

  • dobra fabuła i projekty postaci
  • zdolności Furii i angażująca walka
  • liczni zróżnicowani przeciwnicy
  • oprawa audiowizualna
  • zagadki środowiskowe

Minusy

  • praca kamery
  • częstotliwość punktów kontrolnych
  • AI czasem czeka na śmierć
  • trochę bugów po patchach jeszcze zostało
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Nie powiem, obawiałem się, czy Darksiders III i Furia dorównają starszym braciom. Chociaż nie jest doskonale, to po aktualizacjach jest wystarczająco, bym mógł teraz Was i znajomych zachęcać do zagrania.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?