Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Bad North

Informacje

  • Autor: Louis
  • Dodano: 11 styczeń 2019 21:56
  • Czytano: 678 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Bad North (PC)

Okładka gry Bad North
  • Producent: Plausible Concept
  • Wydawca: Raw Fury
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: akcji, indie, roguelike, RTS, strategiczne, taktyczne, tower defense, widok izometryczny
  • Premiera: 16 listopad 2018 r.
  • Premiera PL: 16 listopad 2018 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 53.99 zł
  • Nasza ocena

    7.5

  • Twoja ocena

    7 / 10

    Średnia: 7 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 12

    PEGI 12
    Gra dla starszych dzieci

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: Windows 7+, procesor AMD Athlon X4 5350 / Intel Core i3-2100T, 4 GB RAM, karta graficzna GeForce GTX 480M / Radeon HD 6790, DirectX 11, 200 MB wolnego miejsca na dysku

Wyprawy i bitwy toczone przez Wikingów raz na jakiś czas, z różnym skutkiem, powracają do gier wideo. W ostatnich latach można natomiast zauważyć wzmożone zainteresowanie nieustraszonymi wojownikami z Północy, co może tłumaczyć duża popularność pewnego serialu telewizyjnego. Nie dziwi więc, że po tę tematykę sięgają chętnie twórcy niezależni, pracujący nad dość kameralnymi projektami. Jednym z nich jest Bad North, czyli debiutanckie dzieło trzyosobowego szwedzkiego zespołu Plausible Concept łączący założenia strategii czasu rzeczywistego z elementami roguelike’a. Gra ta z jednej strony stanowi odzwierciedlenie dotychczasowego doświadczenia twórców, pracujących wcześniej przy większych produkcjach, z drugiej zaś realizację pragnienia oddania w ręce graczy czegoś unikalnego i lżejszego.


Początki nie są trudne.




Minimalistyczna, uproszczona, ale solidnie zrealizowana oprawa graficzna nie powinna nikogo zmylić – Bad North ukazuje bezwzględną, na swój sposób uroczą, ale jednak przemoc. Naszym zdaniem jest bronienie kolejnych wysepek atakowanych przez nadpływających w łodziach Wikingów. Kierując oddziałami małych żołnierzy, dzierżących miecze, piki lub łuki, próbujemy za wszelką cenę odeprzeć natarcie wroga. Podczas każdej tury zależnie od liczby posiadanych dowódców możemy rozegrać potyczkę na przynajmniej jednej mapie. Wygrana zapewni nam nowe zasoby w postaci złotych monet, specjalnych przedmiotów albo nowych wodzów, którzy dołączą do naszej armii. Należy zatem dobrze rozplanować swoją trasę, ponieważ na koniec każdej rundy część poziomów zostaje bezpowrotnie zablokowana, nawet jeśli jeszcze nie zdążyliśmy ich odwiedzić. Tym samym przez nieuwagę ryzykujemy utratę cennych wzmocnień.


Warto rozwijać umiejętności dowódców.




Jeszcze przed rozstawieniem wojska i rozpoczęciem wydawania rozkazów warto przyjrzeć się ukształtowaniu danej wyspy, podjąć na podstawie tej obserwacji decyzję o doborze konkretnych jednostek oraz rozplanować defensywę. Bez tego szybko możemy ponieść porażkę, jeśli wybierzemy nieodpowiednio uzbrojonych wojowników. Przykładowo łuczników lepiej rozlokować na wzniesieniach, skąd będą mogli ostrzeliwać przeciwników, zamiast wybrać dla nich pozycje na płaskiej powierzchni, bowiem walka w zwarciu błyskawicznie ich wyeliminuje. Takich drobnych elementów wpływających na skuteczność gracza jest więcej, dlatego kluczem do sukcesu jest wyćwiczenie korzystania z różnych zagrań taktycznych. Łodziami przypływają zróżnicowani pod względem liczebności oraz wytrzymałości najeźdźcy stanowiący odmienne wyzwanie. Jeszcze zanim staną na brzegu, możemy oszacować nasze szanse na skuteczny atak – szarża, ostrzał, a może skok z klifu i przygwożdżenie wroga do ziemi?


Przeważnie jest krwawo.




Choć gra rozpoczyna się dość powolnie, wręcz usypiająco, gdy czekamy na pierwsze wyłaniające się z mgły groźne wizerunki Wikingów, to tempo wzrasta wraz z upływem czasu. Na dalszych etapach poziom zwiększa się lawinowo. Kilka razy już po zakończeniu bitwy zauważyłem, że straciłem cały oddział żołnierzy. Momentami nagromadzenie miniaturowych wojowników na ekranie wywołuje chaos, który trudno opanować. Stąd pod koniec danej misji napięcie zwykle wzrasta i jeśli nasze siły ulegają przełamaniu, warto rozważyć ucieczkę oraz dosłowne porzucenie wyspy, gdyż już nigdy na nią nie wrócimy. Bad North nie wybacza błędów i bezwzględnie egzekwuje zasady, nawet jeśli wybierzemy najniższy poziom trudności, co może zniechęcić mniej doświadczonych graczy. Wbrew pozorom dzieło Plausible Concept posiada głębię, ale dostrzec ją można raczej dopiero po kilku godzinach zabawy.


Walka toczy się w deszczu, śniegu lub przy silnym wietrze.




Muszę przyznać, że minimalistyczna oprawa wizualna spełnia swoje zadanie: nie zapowiada epickich starć czy rozbudowanej, wieloetapowej kampanii dla najbardziej wymagających miłośników strategii, ale bazującą na krótkich sesjach rozgrywkę, zapewniającą na przykład 20-30 minut jednorazowej reprezentacji małej bitwy. Jej odgłosy, czyli szczęk oręża, krzyki zabijanych żołnierzy, zgrzyt naciąganych cięciw i głuche puknięcia odbitych strzał, huk eksplozji czy wrzask szarżujących wojów brzmią dość dobrze, paradoksalnie wręcz przyjemnie. Niestety nie mogę tego samego napisać o muzyce, która sprawia wrażenie nieobecnej i jedynie odtwarzanej na początku i końcu rundy lub podczas przeglądania menu. Szkoda, odpowiednio dobrane utwory mogłyby dopełnić bądź zrównoważyć charakterystyczny styl wybrany przez twórców, a tak musi nam wystarczyć harmonia wycinania oraz przeszywania demonicznie wyglądających obcych w czarnych strojach i białych maskach.


Trzeba uważać, by podczas podróży nie przegapić cennych przedmiotów.




Nie dajcie się nabrać, Bad North nie jest niewinną grą dla dzieci, to pozycja ukazująca trudy walki o ziemię odziedziczoną po przodkach. Nawet jeżeli ziemię tę stanowi nieznany nikomu wcześniej archipelag złożony z maleńkich wysp gdzieś na kole podbiegunowym. Jeżeli lubicie rozgrywkę w stylu tower defense, macie ochotę na nieskomplikowaną strategię czasu rzeczywistego i możecie jej poświęcić nie więcej niż kilkadziesiąt minut więcej, a do tego nie przeszkadza Wam wyskakująca ostatnio zewsząd tematyka Wikingów, to powinniście zainteresować się projektem Plausible Concept. W przeciwnym razie możecie sobie Bad North odpuścić i poszukać czegoś „poważniejszego”.




Grę do recenzji udostępnił serwis GOG


  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 7 / 10
  • Grywalność: 8 / 10
  • Żywotność: 6 / 10
  • Nowatorstwo: 6 / 10
  • Fabuła: 4 / 10
  • Czas gry: 6h

Plusy

  • grafika
  • prostota
  • dźwięk
  • mechanika

Minusy

  • muzyka, a właściwie jej brak
  • momentami irytująca
Avatar użytkownika Louis
Louis mówi:

Bad North intryguje swoim wyglądem, wciąga mechaniką rozgrywki, emocjonuje wysokim poziomem trudności, ale po kilku godzinach rozczarowuje swą przewidywalnością. Warto natomiast dać jej szansę i przekonać się czy jesteśmy w stanie uchronić nasze wysepki. Polecam miłośnikom minimalistycznych oraz niezależnych strategii.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?