Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» The Bard's Tale IV: Barrows Deep

Informacje

  • Autor: LiquiDD
  • Dodano: 04 styczeń 2019 02:42
  • Czytano: 561 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry The Bard's Tale IV: Barrows Deep (PC)

Okładka gry The Bard's Tale IV: Barrows Deep
  • Producent: inXile Entertainment
  • Wydawca: inXile Entertainment
  • Dystrybutor PL: Techland
  • Gatunek: dungeon-crawler, fantasy, RPG, turowe
  • Premiera: 18 wrzesień 2018 r.
  • Premiera PL: 18 wrzesień 2018 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 99.90 zł
  • Nasza ocena

    7.0

  • Twoja ocena

    8 / 10

    Średnia: 8 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 16

    PEGI 16
    Gra dla nastolatków

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania: Procesor Intel Core 2 Duo 2.5 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 512 GB GeForce 9800 lub lepsza, 5 GB HDD, Windows 7/8/10

The Bard’s Tale IV: Barrows Deep produkcji inXile Entertainment to dla mnie twardy orzech do zgryzienia. Mamy do czynienia z bardzo ciekawymi rozwiązaniami mechanicznymi w rozgrywce, ale z drugiej strony gra, nad którą czuwał Brian Fargo, boryka się z ogromną ilością problemów, jakich nie da się zignorować.



Temperowanie oczekiwań

Przede wszystkim warto zaznaczyć, że inXile jest bardzo małym studiem z ograniczonymi środkami, które porwało się na dosyć ambitną produkcję RPG. Niestety w wielu miejscach to bardzo widać. Od samego początku ma się wrażenie, że wszystko zostało sklejone na ostatnią chwilę i lada chwila ma się rozsypać, a takie rzeczy jak tłumaczenie nie były całkowicie gotowe na premierę. Muszę też wspomnieć o okropnej optymalizacji. Mój komputer, o ile ma swoje lata, wciąż radzi sobie przyzwoicie z nowymi tytułami… ale nie z The Bard’s Tale IV. Nawet na najniższych ustawieniach graficznych miałem problemy z utrzymaniem stałych 30 klatek.



Ekwipunek



Jak to się prezentuje?

Skoro już jesteśmy przy grafice, gra na wysokich ustawieniach prezentuje się przyzwoicie. Nie jest to najpiękniejsza produkcja ostatnich lat, ale mając na uwadze rozmiar zespołu, który nad nią pracował, można przymknąć oko na niedociągnięcia, tym bardziej że nie jest to gra AAA i też tyle nie kosztuje. Trochę lepiej jest z audio. Soundtrack, o ile ubogi, jest zdecydowanie przyjemny dla ucha, a wszystkie postaci są dubbingowane.



Eksploracja



Rozgrywkę poprzedza wprowadzenie do świata i historii, co szczerze napawa optymizmem. Realia uniwersum są fajnie zarysowane, ale niestety tutaj wchodzi na scenę mój największy problem z grą – świat jest martwy i nawet nie próbuje udawać, że jest inaczej. Wszystkie NPC stoją zawsze tam, gdzie postawił ich level designer i jedyną oznaką życia są odgłosy tła. Muszę przyznać, że spodziewałem się czegoś więcej.



Historia

Zaczynamy grę jako predefiniowana postać – bard Melody, członkini Gildii Poszukiwaczy Przygód. Możemy później przejść do kreatora i stworzyć własnego bohatera. Nie ma tam zbyt dużo opcji, ale jest wystarczająco do wyboru, żeby wykreować ciekawie uzupełniającą się drużynę – możemy wypełnić nasz skład najemnikami, których również sami personalizujemy.
Zostajemy wrzuceni w niemiłe realia Skara Brae – nieludzie oraz każdy, kto się jakoś wyróżnia, jest prześladowany, a kontrolę nad miastem przejęli paladyni. Po świecie zaczynają biegać demony i nikt do końca nie wie, co tak naprawdę się dzieje. Naszym celem jest dotarcie do źródła zamieszania i położenie temu kresu. Nie jest to szczególnie wyszukana fabuła, ale spełnia swoje zadanie, bo The Bard’s Tale IV stoi czymś innym niż historia.



Tworzenie postaci



Światełko w tunelu

Barrows Deep ma swoje mocne strony. Bardzo ciekawie została rozwiązana walka, którą prowadzimy w turach. Na kilka sposobów przypomina mi serię Divinity: Original Sin, co jest dużym komplementem. Widzę tutaj duży potencjał, który niestety według mnie, nie został całkowicie wykorzystany (co nie znaczy, że wszystko jest do kitu). Brakuje mi tutaj czegoś, co zmusiłoby mnie do pełnego zaangażowania w walkę, tak jak robią to gry z wcześniej wspomnianej serii. Może mieć to związek z poziomem trudności, który po prostu jest tutaj zbyt niski. Nawet na najwyższym przez wiele godzin nie przegrałem ani jednej potyczki, mimo że nawet nie czułem się zmuszany do starania się. Całkiem szybko znalazłem konfigurację, z którą prawie nie mogłem przegrać. Problem leży też w tym, że przez długi czas gra nawet nie daje nam możliwości zanurzenia się w zarządzanie ekwipunkiem, bo warte uwagi przedmioty kosztują krocie. A szkoda, bo system statystyk wygląda całkiem interesująco. Walka rozkręca się, kiedy mamy już maksymalny rozmiar drużyny i więcej punktów inicjatywy do wykorzystania – dopiero wtedy turowy wymiar rozgrywki nabiera kolorów, bo dostajemy pole do popisu zamiast bezmyślnego wymieniania się sierpowymi. Muszę jednak powiedzieć, że nie zaszkodziłoby, gdybyśmy dostali więcej ciekawych zaklęć i umiejętności do wyboru.



Walka!



Co tu robić?

„Martwość” i sztuczność świata sprawia, że twórcy musieli podejść do jego eksploracji w niecodzienny sposób. Zamiast otwierania widocznych z daleka skrzyń (co też ma miejsce), skupiamy się raczej na odnajdywaniu wzrokiem poukrywanych symboli, które oznaczają skryte nieopodal skarby. Po zlokalizowaniu takiego znaku musimy użyć specjalnej umiejętności, żeby ów skarb odkryć. Muszę przyznać, że jest to całkiem angażujące, chociaż cały proces trwa na tyle długo, że po pewnym czasie zaczyna nużyć, zwłaszcza że zazwyczaj jest to gra niewarta świeczki.
Do tego dochodzą zagadki logiczne, które możemy napotkać podczas eksploracji lub w zadaniach. Nie są zbyt trudne i zazwyczaj polegają na przesuwaniu różnych elementów w odpowiedni sposób, co brzmi banalnie, ale ma swój urok i bywa, że trzeba trochę ruszyć głową, aby je rozwiązać.



Kilka zagadek



Podsumowanie

Biorąc pod uwagę całokształt, nowe The Bard’s Tale jest dla mnie produkcją przeciętną. W niektórych aspektach stara się podejść do gatunku w świeży sposób i widać, że ma na siebie pomysł, ale bardzo często nie zdaje to egzaminu, a wszystko to, po co sięgamy do gier RPG, jest tutaj co najwyżej zjadliwe. Brakuje czegoś, co mogłoby wynieść tę produkcję przed szereg innych tegorocznych premier.




Grę do recenzji udostępnił partner Impresser:
  • Grafika: 7 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 7 / 10
  • Żywotność: 7 / 10
  • Nowatorstwo: 6 / 10
  • Fabuła: 5 / 10
  • Czas gry: 40h

Najważniejsze cechy: Turowy system walki, Zagadki logiczne, RPG

Plusy

  • Interesujący system walki
  • przyjemne zagadki logiczne
  • Soundtrack

Minusy

  • "Sztuczność" świata
  • Mało interesująca fabuła
Brak avatara
LiquiDD mówi:

Jeśli jesteś fanem gatunku i szukasz więcej tego samego, The Bard’s Tale IV: Barrows Deep może okazać się dla Ciebie strzałem w dziesiątkę. Dla całej reszty – jest to produkcja, którą z czystym sumieniem można odpuścić.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?