Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» ENIGMA:

Informacje

  • Autor: Karfein
  • Dodano: 01 październik 2018 23:41
  • Czytano: 380 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry ENIGMA: (PC)

Okładka gry ENIGMA:
  • Producent: Uzumeya
  • Wydawca: Fruitbat Factory
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: fantasy, indie, przygodowe, visual novel
  • Premiera: 15 listopad 2016 r.
  • Premiera PL: 15 listopad 2016 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 53.99 zł
  • Nasza ocena

    8.5

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

    Seks

    Seks
    W grze pojawiają się nagość i/lub zachowania seksualne lub nawiązania do zachowań o charakterze seksualnym.

    Narkotyki

    Narkotyki
    W grze pojawiają się nawiązania do narkotyków lub jest pokazane zażywanie narkotyków.

Wymagania: Windows 7/8/10, procesor Pentium 2,0 GHz, 2 GB RAM, DirectX 9.0c, 1 GB wolnego miejsca na dysku, karta dźwiękowa kompatybilna z DirectSound

Lubicie tajemnice niezwykłych światów fantasy? Jeśli tak, to już odpowiedź na to jedno pytanie powinna stanowić podstawę, byście zainteresowali się grą ENIGMA:. A jeśli do tego lubicie gatunek visual novel, to zakup wręcz obowiązkowy. A to recenzja, jeśli jeszcze tu jesteście.

Nie wszyscy pogodzili się z losem Chestera.



Enigmatyczna choroba
Enigma to śmiertelna choroba, na którą nie ma lekarstwa. Zapadają na nią całkowicie losowe osoby i prędzej czy później umiera się w bólu. Chyba że wpierw choroba zaatakuje umysł i człowiek zdąży wcześniej oszaleć i nie być świadom tego, co się z nim dzieje. Główny bohater to Chester, zainfekowany właśnie tą chorobą. Zostało mu w porywach jakieś parę tygodni życia, więc postanowił uciec z kontynentu. Rozbija się u brzegu wyspy Carlyle, gdzie opiekują się nim Colette, Greta i Lauro. Później poznaje także innych, w tym mniej przyjaznych, o ile nie wręcz wrogich, mieszkańców, którzy odegrają równie kluczowe role w jego końcowych dniach życia (warto wspomnieć enigmatyczną, nomen omen, parę Ignis oraz Envirio). Zagadkową częścią wyspy jest bezbarwny las, o którym się mówi, iż zjada ludzi. I jeszcze jedno – nazywa się tak samo, jak nieuleczalna epidemia szalejąca na kontynencie. Enigma.

Chester do pewnego stopnia staje się częścią tej małej społeczności, a także zmienia nastawienie i decyzje napotkanych osób. Swoimi decyzjami jest w stanie doprowadzić do zbudzenia dawnych uśpionych determinacji ludzi zmęczonych życiem. Czeka na nas kilkanaście zakończeń, z czego każde przynależy do jednego z trzech typów. Kolejne ścieżki historii odblokujemy, gdy dotrzemy do określonych ważnych finałów związanych z określoną postacią. Polecam pod koniec rozpocząć grę od nowa, gdyż mogą pojawić się nowe decyzje, jakich wcześniej nie mieliśmy okazji podejmować. Fajne jest to, że ENIGMA: nie jest wypełniona po brzegi pustymi ekranami z napisem „Zginąłeś”. Są oczywiście negatywne zakończenia, aczkolwiek każde jest okraszone ciekawym wydarzeniem, niejednokrotnie znacznie mroczniejszym w wyrazie, aniżeli reszta gry. Zanim odkryjemy wszystkie tajemnice Enigmy, spędzimy w Carlyle mniej więcej 20 godzin.

Ale nie zawsze będziemy świadkami rozmów o śmierci.



Poznajmy przeszłość i przyszłość Carlyle
ENIGMA: to produkcja z gatunku visual novel i choć pojawiają się wątki romantyczne, absolutnie nie szufladkowałbym tej gry jako stworzoną bardziej pod mężczyzn czy kobiety. Naturalnie polecam dokonywać zapisów gry przed wyborami, jako że każdy z nich może okazać się ważny przy kierowaniu fabułą. Nie ma tego w nadmiarze, więc spokojnie możemy bawić się z grą nawet bez pomocy solucji i zdobyć wszystkie osiągnięcia. Każde kolejne outro potrafi zaskoczyć nas nowymi faktami, niespodziewanymi działaniami ze strony niepozornych osób – przyjdzie nam być świadkami czystego szaleństwa, a nawet licznych morderstw. Wygodnie możemy też pomijać przeczytane już dialogi, więc nie ma mowy o sztucznym wydłużaniu. Gra sama zwolni, gdy nastąpi choćby pojedynczy nowy tekst.

Co więcej, postaci bardzo fajnie nakreślono i nieprędko zdołamy zapomnieć o bohaterach, jakich poznaliśmy w trakcie rozgrywki z ENIGMA:. Nawet protagonista, jaki wydaje się być taki dość przeciętny we wszystkim, ma swoje mocne momenty, gdzie popisuje się i zagrywa ukrywane przez cały czas asy w rękawie. Dzięki swemu nietypowemu podejściu jakby szczątkowej ciekawości jest w stanie dotrzeć do ludzi i wyciągnąć od nich skrywane przez lata tajemnice.

Czy las Enigma faktycznie zjada ludzi? ...



Nieme piękno
ENIGMA: to bardzo ładna visualka, w której zobaczymy wiele pełnych szczegółów teł, dokładnie odwzorowanych postaci, szczypty zabawnej kreski, a także sporo pięknych obrazów narysowanych specjalnie, by upamiętnić wyjątkowe wydarzenia z historii postaci. Kiedy dotrzemy do określonego momentu, będziemy mogli później obejrzeć w bibliotece z poziomu menu wszystkie obrazy, a także ich alternatywne wersje, kiedy zmieniała się mimika bohaterów. A ta jest pełna i nie ma tutaj miejsca na lenistwo graficzne – wszystkie emocje są doskonale odwzorowane. Tylko gdzieniegdzie tła są lekko rozmazane, co może wybrednym się rzucić w oczy.

Do tego wszystkiego dzieło studia Uzumeya to wspaniały soundtrack, jaki da się słyszeć przez całą grę. Chyba nie ma utworu, który choćby trochę mi podpadł, był zbyt nachalny w swojej melodii czy powtarzalności. Są kawałki przyjemne, są wprowadzające wesołą atmosferę, ale także pełne niepokoju czy wręcz grozy. I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie jeden brak. ENIGMA: w ogóle nie posiada dubbingu. Wszystko musimy osobiście przeczytać i z rzadka zdarzyło mi się, że musiałem zerknąć na górę okienka, by się upewnić, kto wypowiada dane zdanie, gdyż nie pomagały mi w tym głosy aktorów. Przyzwyczajeni do sławnych visualek odczują mocno ten brak, ale da się po jakimś czasie przyzwyczaić. Zresztą warto dla tej historii i muzyki.

... A może chodzi o coś zupełnie innego?



Mus dla fanów gatunku
Fruitbat Factory po raz kolejny dokonało udanej selekcji, jeśli chodzi o lokalizację mało znanego, ale za to bardzo dobrego, tytułu z Japonii. Tłumaczenie jest bardzo fajne, pozbawione literówek i chciałoby się tylko, żeby soundtrack był wydany na Steamie w formie DLC, ale można spokojnie go nabyć w Internecie ze strony producenta. Wszystkie elementy składowe ENIGMA: są wysokiej jakości i tylko brakuje tego dubbingu. Polecam wszystkim fanom gatunku – to dla Was must-have.


Grę do recenzji udostępnił zachodni wydawca Fruitbat Factory:
  • Grafika: 9 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 8 / 10
  • Żywotność: 8 / 10
  • Nowatorstwo: 6 / 10
  • Fabuła: 9 / 10
  • Czas gry: 20h

Najważniejsze cechy: bardzo dobra fabuła, wiele zakończeń, świetna oprawa; brak dubbingu

Plusy

  • bardzo dobra fabuła z tajemnicą w tle
  • liczne zakończenia, także z mrocznymi wątkami
  • zapadające w pamięć postaci
  • świetna oprawa audiowizualna

Minusy

  • całkowity brak dubbingu
Avatar użytkownika Karfein
Karfein mówi:

Brak głosów dla aktorów to w zasadzie chyba jedyna rzecz, jaka mi naprawdę przeszkadzała chwilami w ENIGMA:. Poza tym to kawał naprawdę dobrego visual novel ze świetną muzyką (chętni na zakup ścieżki dźwiękowej niech wpiszą w wyszukiwarce: Concert of Carlyle Uzumeya).

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?