Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Lake Ridden

Informacje

  • Autor: Nugat
  • Dodano: 15 sierpień 2018 16:33
  • Czytano: 446 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Lake Ridden (PC)

Okładka gry Lake Ridden
  • Producent: Midnight Hub
  • Wydawca: Midnight Hub
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: FPP, indie, logiczne, przygodowe
  • Premiera: 10 maj 2018 r.
  • Premiera PL: 10 maj 2018 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 71.99 zł
  • Nasza ocena

    7.0

  • Twoja ocena

    0 / 10

    Średnia: 0 / Głosów: 0

  • Cechy gry PEGI 12

    PEGI 12
    Gra dla starszych dzieci

Wymagania: Windows 7 64-bit, procesor Intel Core i3-2100T @ 2,5GHz / AMD FX 610, 6 GB RAM, karta graficzna Nvidia GeForce 650Ti / AMD Radeon HD 7770, DirectX 11, 3 GB wolnego miejsca na dysku

Bywają sny tak realne, że nawet po przebudzeniu zastanawiamy się, czy na pewno już nie śpimy. Lake Ridden przenosi gracza do wnętrza mary głównej bohaterki balansującej między tym, co rzeczywiste a wyobrażone, zmuszając go do nadania własnego sensu onirycznym wizjom.

dogodnie usytuowany na przypadkowej desce lampion



W poszukiwaniu fabuły (i zaginionej siostry)
Grę rozpoczynają rozważania narratorki, która zwraca się bezpośrednio do odbiorcy, pytając go o jego doświadczenia ze snami. Chwilę później gracz przejmuje kontrolę nad główną bohaterką – czyli wspomnianą już narratorką – i zostaje bezceremonialnie rzucony w środek lasu, mając jeden cel: znalezienie młodszej siostry, wałęsającej się gdzieś samotnie. Brzmi jak wstęp do horroru, a estetyka nie wyprowadza z błędu; po dokładnym rozejrzeniu się, w zasięgu wzroku można dostrzec zacienione kształty posępnych krzewów, drzew pnących się ku nocnemu, rozgwieżdżonemu niebu oraz przytłaczającą ilość skał (ograniczających równocześnie przestrzeń rozgrywki). Ja uznałam to za celowy zabieg – jeśli gra nie ukrywa, skąd twórcy czerpali inspirację i informuje nas od samego początku, że osią historii będzie przesuwanie granicy pomiędzy jawą a snem, to dokładnie tego należy się spodziewać: niejasnych, wyludnionych krajobrazów, domków pośrodku niczego oraz porządnej dozy bezsensownych przedmiotów porozrzucanych dookoła. W ten sposób Lake Ridden można wybaczyć wszystko, bo grze nieco brakuje płynności i dynamiki, jednakże nawet to warto rozważyć pod kątem intencji autorów. Błądząc po kolejnych obszarach, gracz poznaje wątki fabularne zbierając listy, zdjęcia i notatki pozostawione przez różnych ludzi spokrewnionych z protagonistką lub nie, zgłębia tajemnice Maine, miejsca z przeszłością wymagającą odkrycia. Niektóre listy są podpisane, inne czytane na głos, a reszta to nierzadko podzielone na części anonimy przeznaczone domysłom gracza (pomiń któryś i ucieka Ci sens), co zaburza ciągłość historii. Dodatkowo te pocięte, okrojone motywy otrzymujemy w ilościach marginalizujących, jak mogłoby się wydawać priorytet rozgrywki – dotarcie do siostry. Czy to część sennej oprawy, czyli towarzyszącej śniącemu niepewności, kluczenia między wątkami wykonując wiele czynności na pozór absurdalnych czy niedopatrzenie twórców, których wizja przerosła wykonanie?

pohuśtałabym siostrę, ale gdzieś się schowała



Po co mi przycisk skoku?
Lake Ridden to pierwszoosobowa gra przygodowo-logiczna, skierowana nie tylko do sympatyków gier spokojnych i mniej rozrywkowych, ale także osób, które być może dopiero zaczynają swoją przygodę z grami komputerowymi. Poza zwiedzaniem bezpiecznej i ładnej okolicy w osamotnieniu oferuje także kilka godzin rozwiązywania zagadek testujących spostrzegawczość gracza, zdolność do logicznego myślenia, łączenia wątków, rozróżniania kształtów i tym podobnych. Sama nie byłam przekonana co do własnych predyspozycji i tym bardziej zwątpiłam, nie widząc regulacji poziomu trudności. Na szczęście, twórcy zadbali o to, by zagadki nie zmuszały do zatrzymywania się przy nich na długie godziny lub porzucenia gry – do każdej można w dowolnym momencie odsłonić cztery coraz bardziej bezpośrednie wskazówki. Autorzy nie zdecydowali się również na samouczek, ale przy nieskomplikowanym sterowaniu nie jest on w ogóle potrzebny.

uwielbiam nastrojowe wnętrza



O relaksujących efektach dźwiękowych, zapalaniu świec i zapierających dech widoczkach
Szata audiowizualna to niepodważalny atut Lake Ridden. W grze nie brak dopracowanych przestrzeni, malowniczych, leśnych krajobrazów, a kolory niezależnie od ciemnych tonacji nocą lub ciepłych barw w pełnym słońcu za dnia zachwycają dopasowaniem. Autorzy zatroszczyli się nawet o unoszący w powietrzu kurz, refleksy na wodzie albo latające wieczorem świetliki. Graczowi w jego podróży towarzyszą rozmaite dźwięki od podmuchów wiatru, przez cykanie świerszczy, aż do szemrzących strumyków. Nietrudno zatracić się we wszechogarniającym spokoju, dążeniu do wyciszenia – szczególnie gracze preferujący słuchawki nad głośniki docenią wybory twórców. Osobiście odnalazłam coś magicznego w możliwości zapalania i gaszenia każdej napotkanej latarni, lampionu, pochodni, paleniska czy świeczki (źródeł światła opierających się na ogniu było mnóstwo, na każdym obszarze) – gry światłocienia w Lake Ridden skłaniają do zastanowienia się nad doświadczaniem ciemności, samotności i radzenia sobie z nimi.

niczym pocztówka z Bieszczad między latem a jesienią



To warto zagrać, nie lepiej sięgnąć po coś innego?
Analizując, czy wrażenie pozostawione na mnie przez Lake Ridden zawdzięczam próbie wytłumaczenia koncepcją snu wielogodzinną wędrówkę przez góry i puszcze bez większego celu, czy szczerze uważam, że gra spełniła moje oczekiwania względem przygodowo-logicznej produkcji stwierdzam: polecam gorąco, szczególnie w leniwą niedzielę. Może otwieranie dziesiątek szuflad, w których nie ma niczego istotnego, wydaje się nużące, jednak dla atmosfery budowanej przez bezstresowe czynności na powietrzu (i nie tylko), uspokajające dźwięki natury i tajemnicze historie z listów warto spędzić czas na zagadki w Lake Ridden.

Grę do recenzji udostępnił serwis GOG
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 7 / 10
  • Żywotność: 6 / 10
  • Nowatorstwo: 6 / 10
  • Fabuła: 6 / 10
  • Czas gry: 8h

Najważniejsze cechy: odprężająca, rozwijająca się w wolnym tempie, piękna oprawa audiowizualna

Plusy

  • możliwość korzystania ze wskazówek przy dowolnej zagadce
  • przyjemna eksploracja przy nieskomplikowanej rozgrywce
  • relaksująca atmosfera

Minusy

  • nieco chaotyczna fabuła
  • za mało ukrytych przedmiotów jak na ilość miejsc, w które można zajrzeć
Brak avatara
Nugat mówi:

Większą satysfakcję od łączenia wątków fabularnych w grze sprawiało mi wsłuchiwanie się w dźwięki tła, zwiedzanie miejsc i zapalanie wszystkich świec. Mimo to moja tułaczka przez Maine nie była nużąca, głównie dzięki zbudowanej przez twórców atmosferze i wystarczająco różnorodnym zagadkom.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?