Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Omensight

Informacje

  • Autor: Ciemny
  • Dodano: 13 sierpień 2018 17:07
  • Czytano: 1,077 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Omensight (PC)

Okładka gry Omensight
  • Producent: Spearhead Games
  • Wydawca: Spearhead Games
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: akcji, indie, przygodowe, RPG
  • Premiera: 15 maj 2018 r.
  • Premiera PL: 15 maj 2018 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 71.99 zł
  • Nasza ocena

    7.0

  • Twoja ocena

    7 / 10

    Średnia: 7 / Głosów: 1

  • Cechy gry PEGI 12

    PEGI 12
    Gra dla starszych dzieci

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

Wymagania: Windows Vista/7/8/10, procesor Intel lub AMD Dual Core 2,0 GHz+, 6 GB RAM, karta graficzna GeForce GT 640 lub Radeon HD 7790 (1 GB VRAM), DirectX 10, 5 GB wolnego miejsca na dysku

FABUŁA

Kraina Urralii pogrąża się w chaosie. Wszystko za sprawą wojny domowej między sąsiadującymi ze sobą państwami, Pygarią i Rodentią. Ich mieszkańcami są plemiona myszy, niedźwiedzi, ptaków, psowatych i kotowatych. Na dodatek kapłanka boga Yarboga, której istnienie gwarantowało równowagę między siłami dobra i zła, została brutalnie zamordowana. Jej dusza nie powróciła jednak do świata Urralii, nie nastąpiła niemal natychmiastowa reinkarnacja kapłanki. Awatar zniszczenia, wąż Vodan, wyrwał się z więzienia, aby doprowadzić do zagłady całego znanego świata. Wcielamy się w postać wojowniczki nieprzynależącej do żadnej rasy. Jako Zwiastun musimy wyjaśnić okoliczności morderstwa kapłanki i ponownie zaprowadzić pokój w krainie. Za sprzymierzeńców mamy jedynie dowódców zwaśnionych krajów oraz tajemniczą Wiedźmę czuwającą nad Drzewem Życia, którego moc pozwala cofać czas. Wszystko to w ostatni dzień przed końcem świata.

Niewiele jest do zwiedzania



ROZGRYWKA

Cała gra opiera się na odnajdywaniu ciał czterech bohaterów i poprzez związanie z ich duszami zyskujemy dostęp do wspomnień z ostatniego dnia życia każdego z poległych. W kryjówce przy Drzewie Życia możemy wybrać, czyje losy chcemy prześledzić: awanturnika Ludomira, imperatora Indrika, generał Dragi lub rebeliantki Ratiki. Łatwo się do naszych kompanów przywiązać. Często rzucają żartobliwymi uwagami i nie raz nie dwa możemy zacząć wątpić w to, kto tak naprawdę jest złym charakterem. Wszyscy wierzą, że działają w słusznej sprawie.

Rozegranie każdej z historii pozwala odkrywać różne sekrety, w jakich relacjach byli ze sobą poszczególni bohaterowie oraz uzyskiwać umiejętności otwierania zapieczętowanych drzwi. Przeważnie znajdziemy za nimi skrzynie z przedmiotami regenerującymi życie Zwiastuna, kryształy służące jako waluta, a czasem magiczny liść, który odblokuje wpis bibliograficzny na temat przeszłości każdej postaci napotkanej w grze. Omensight wymaga odrobiny spostrzegawczości, gdyż na określonych etapach niektóre wspomnienia są ważniejsze niż reszta i jeżeli zostaną rozegrane na początku, uniemożliwią nam zdobycie informacji od innych bohaterów. Właśnie te przełomowe momenty dzielą całą rozgrywkę na sekwencje i nagrodą za ukończenie każdego z nich jest uzyskanie zdolności ukazania komuś fragmentu przeszłości związanej z morderstwem kapłanki.

Powtarzalność rozgrywki niejednokrotnie jest aż bolesna. Te same beczki, te same skrzynki i te same zapieczętowane drzwi w tych samych miejscach za każdym razem, gdy przemierzamy te same krainy z tymi samymi bohaterami. Nie dajmy się jednak ponosić rozgoryczeniu. Przecież historia toczy się na dzień przed końcem świata. Chociaż bohaterowie mają różne przemyślenia na temat toczonej wojny, to wciąż jest ostatni dzień życia każdego z nich, więc wszelkiego rodzaju przedmioty do znalezienia nie mogą zmienić swojego miejsca. Jedynymi urozmaiceniami są postawy, jakie przybierają nasi pomocnicy wraz z rozwiązywaniem zagadki morderstwa, oraz rodzaje przeciwników, z którymi musimy się mierzyć. Rozgrywka staje się coraz trudniejsza, więc warto inwestować w umiejętności naszego Zwiastuna i nauczyć się synchronizować je z atakami specjalnymi naszych towarzyszy. Nie raz odpowiednia taktyka może okazać się bezcenna w starciu z bossem.

Miłośnicy różu będą wniebowzięci


OPRAWA AUDIOWIZUALNA

Jak na historię o końcu świata, Omensight ma nader radosną oprawę graficzną. Chociaż lokacji w grze nie jest wiele, to poza pewnym wyjątkiem, jakim jest więzienie, każda z krain cieszy oko. Jaskrawoczerwone korony drzew w lesie, który stał się kryjówką rebeliantów, mają w sobie pewną mistyczność. Niemal czuje się lekkie uduchowienie, gdy nasz Zwiastun przemierza korytarze starożytnej świątyni oświetlonej jedynie świecami. Zniszczona przez wojnę wioska nadal ma w sobie coś, co nadaje jej przytulny wygląd. Nawet miejsca zdominowane przez chaos wyglądają fantastycznie.

Nasi przeciwnicy nie przypominają potworów rodem z horrorów. W większości przypadków mają nieco pokraczne kształty, kolorowe ubranka lub wzorzystą skórę.
Niestety, świat Urralii jest po prostu pusty. Poza hordami przeciwników i naszymi pomocnikami nie spotkamy praktycznie ani jednego NPC-a. Na szczęście, inaczej ma się sprawa z udźwiękowieniem. Niemal cały czas towarzyszą nam jakieś odgłosy. Jeżeli nie jest to akurat dynamiczna melodia w czasie walki, to pewnie zaraz usłyszymy wypowiedź naszego kompana, skupiającą się wokół jego własnych przemyśleń na temat aktualnej sytuacji lub ironicznego żarciku. Na szczególne wyróżnienie zasługuje pieśń Ratiki, podczas jej pobytu w więzieniu. Aż chce się opóźnić zadanie, by posłuchać.

Nawet cmentarz wydaje sie urokliwy


PODSUMOWANIE

Na pierwszy rzut oka Omensight wydaje się zwyczajne. Ot, kolejna gra o ratowaniu świata. Jednak im dalej brniemy w fabułę, tym większa staje się chęć poznania dalszych sekretów naszych pomocników. Nie brakuje spisków, fałszywych tropów w śledztwie i zaskakującym zmian w postępowaniu bohaterów. Zakończenie gry można uznać za odrobinę niesprawiedliwe. Ponadto walka z naszym głównym przeciwnikiem, Vodanem, pozostawia sporo do życzenia. Zamiast epickiej walki z upadłym bóstwem dostajemy niewymagającą potyczkę, którą możemy ukończyć w kilka sekund nawet przy minimalnych umiejętnościach


Grę do recenzji dostarczył partner - Evolve Terminal:
.
  • Grafika: 7 / 10
  • Dźwięk: 8 / 10
  • Grywalność: 5 / 10
  • Żywotność: 4 / 10
  • Nowatorstwo: 4 / 10
  • Fabuła: 7 / 10
  • Czas gry: 16h

Najważniejsze cechy: walki z bossami, podejmowanie decyzji, rozwój bohatera

Plusy

  • Przyjemny dla oka wygląd lokacji
  • Interesujący towarzysze
  • Zmiana wyglądu map wraz z rozwojem fabuły
  • Rosnący poziom trudności
  • Zaskakująca fabuła

Minusy

  • Duża powtarzalność elementów
  • Zbyt łatwa walka z finalnym przeciwnikiem
  • Zakończenie wywołuje mieszane uczucia
Brak avatara
Ciemny mówi:

Pozostał we mnie lekki niedosyt. Fabuła kręci się wokół śledztwa w sprawie morderstwa Very, a gra sprowadzała się głównie do eksterminacji przeciwników. Znacznie większą zabawę w detektywa miałam podczas czytania wpisów bibliograficznych, które dostarczają o wiele więcej informacji o świecie i pozwalają lepiej zrozumieć postawy bohaterów. Szkoda że nie zostało to jakoś lepiej wplecione w rozgrywkę...

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?