Recenzja gry Tiny Hands Adventure - PC

Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Tiny Hands Adventure

Informacje

  • Autor: Nakata
  • Dodano: 09 sierpień 2018 17:53
  • Czytano: 86 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Tiny Hands Adventure (PC)

Okładka gry Tiny Hands Adventure
  • Producent: Funware
  • Wydawca: Blue Sunset Games
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: indie, platformówki, TPP, zręcznościowe
  • Premiera: 10 sierpień 2018 r.
  • Premiera PL: 10 sierpień 2018 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski
  • Nośnik: Digital
  • Cena: 60.99 zł
  • Nasza ocena

    7.0

  • Twoja ocena

    0 / 10

    Średnia: 0 / Głosów: 0

  • Cechy gry PEGI 3

    PEGI 3
    Gra dla wszystkich

Wymagania: Procesor Dual Core 2.2 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki Intel HD lub lepsza, 2500 MB HDD, Windows 7/8/10

Fabuła

Bohaterem gry Tiny Hands Adventure jest młody, niebieski T-Rex imieniem Borti, jaki udaje się do wróżki Florelli, by zyskać dłuższe górne kończyny. Dinozaur ma problemy z krótkimi rączkami podczas gry w piłkę nożną oraz innych czynności dnia codziennego. Kobieta postanawia mu pomóc, ale nie za darmo – protagonista musi wykonać dla niej kilka trudnych zadań. Bohater nie waha się ani chwili i wyrusza w pełną przygód podróż. Mimo iż fabuła brzmi ciekawie, to jest raczej szczątkowa i ogranicza się do dialogów z wróżką oraz rywalami. Szkoda, gdyż pomysł był całkiem fajny. Ukończenie historii zajmuje około czterech godzin – oczywiście wynik można zwiększyć, jeśli postaramy się skompletować wszystkie diamenty. Jednak czy było warto się trudzić?

Borti udał się ze swoim problemem do Florelli.



Grywalność

Dzieło polskiego studia Funware to zręcznościowa platformówka, podzielona na szereg różnorodnych etapów. Ukończenie planszy wiąże się z ominięciem przeszkód, pokonaniem rywali i dotarciem do teleportu. Protagonista może także zbierać i wykorzystywać różne elementy – mięso (100 sztuk daje jedno życie), osłony, serduszka, kolorowe diamenty oraz czerwone płytki. O ile kryształy są bezużyteczne, to występująca w każdym z etapów płytka jest potrzebna do odblokowania planszy z bossem. Pokonanie głównego przeciwnika udostępnia kolejne cztery levele, a Borti zyskuje nowe narzędzie (na przykład wiertło do szukania skarbów bądź mechaniczny chwytak). Oczywiście każdy boss wymaga innej techniki działania, ale ogólnie poziom trudności tytułu nie jest wysoki. W trakcie przygody spotykamy specjalne skrzynki (safe zone), jakie oznaczają miejsce zapisu i ewentualnego rozpoczęcia wyzwania po utracie życia. Nie są one zbyt częste, więc zdarza się powtarzać sporą część levelu. W trakcie walk z bossami życia w ogóle nie są uwzględnianie i całość musimy ukończyć w jednym podejściu. Gdyby nie problemy techniczne, o których napiszę w następnym akapicie, to rozgrywka byłaby całkiem przyjemna i warta polecenia. Niestety nie wszystko zostało dopracowane.

Gra wymaga sporej precyzji, ale sterowanie już takie nie jest.



Oprawa audiowizualna

Tiny Hands Adventure może pochwalić się różnorodnymi planszami – w jednych przeniesiemy się do dżungli, a w innych do tajemniczych, magicznych miejsc. Część etapów ukazana jest z bocznej perspektywy, ale zdarzają się też z widokiem z góry. Jednym z mankamentów jest zdecydowanie praca kamery, jaka jest w 100% zautomatyzowana. Oznacza to, iż widok sam się zmienia i niekoniecznie ułatwia nam to sterowanie protagonistą (zwłaszcza, kiedy poruszamy się w stronę kamery i kompletnie nie widzimy przestrzeni przed nami). Gdyby autorzy zdecydowali się na widok zza pleców T-Reksa, to ocenianie odległości i kątów do następnej platformy byłoby łatwiejsze i mniej śmiercionośne. Na tym kłopoty się nie kończą – mało precyzyjne jest sterowanie, które nie zawsze słucha naszych komend, a dodatkowo Borti lubi zaczepić się na wystających elementach otoczenia. Potrafi to nieźle zdenerwować. Kilka plansz przedstawionych jest w postaci dwuwymiarowej z komiksowym charakterem i szkoda, że cała gra nie została stworzona w takiej formie. Jeśli chodzi o grafikę, to jest barwna i akceptowalna – nie spodziewajcie się fajerwerków, ale tragedii również nie ma. Różnorodna jest także muzyka, jaka została dopasowana do typu planszy – część utworów jest przyjemna dla ucha, ale zdarzają się też frustrujące kawałki.

Plansze są różnorodne, a zaprezentowany typ jest świetny.



Podsumowanie

Czy warto pomóc Bortiemu w zdobyciu dłuższych rąk? Jest sezon ogórkowy, więc jeśli ograliście już warte uwagi platformówki, to możecie dać szansę dziełu polskiego studia Funware – nie jest może wybitne i ma frustrujące wady, ale bywa wciągające i emocjonujące.



Grę do recenzji udostępnił producent Funware

  • Grafika: 7 / 10
  • Dźwięk: 7 / 10
  • Grywalność: 6 / 10
  • Żywotność: 6 / 10
  • Fabuła: 7 / 10
  • Czas gry: 4h

Najważniejsze cechy: +Fabuła +Bohater +Lokacje +Muzyka +Grafika –Praca kamery –Sterowanie –Błędy

Plusy

  • Ciekawa fabuła
  • Sympatyczny bohater
  • Różnorodne plansze
  • Przyjemna oprawa
  • Zdobywane narzędzia

Minusy

  • Praca kamery
  • Problemy ze sterowaniem
  • Drobne błędy
Avatar użytkownika Nakata
Nakata mówi:

Tiny Hands Adventure to platformówka z ciekawą fabułą i pomysłami na rozgrywkę, ale kilkoma denerwującymi mankamentami.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?