Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Grand Theft Auto IV

Informacje

  • Autor: niXon
  • Dodano: 21 grudzień 2008 20:38
  • Czytano: 5,290 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Grand Theft Auto IV (PC)

Okładka gry Grand Theft Auto IV
  • Producent: Rockstar North
  • Wydawca: Rockstar Games
  • Dystrybutor PL: Cenega Poland
  • Gatunek: akcji, gangsterskie, samochodowe, sandbox, TPP
  • Premiera: 2 grudzień 2008 r.
  • Premiera PL: 3 grudzień 2008 r.
  • Tryb gry: single / multiplayer
  • Język: angielski
  • Nośnik: DVD
  • Cena: 159.90 zł
  • Nasza ocena

    10.0

  • Twoja ocena

    9 / 10

    Średnia: 9 / Głosów: 11

  • Cechy gry PEGI 18

    PEGI 18
    Gra tylko dla dorosłych

    Przemoc

    Przemoc
    Gra zawiera elementy przemocy.

    Wulgarny język

    Wulgarny język
    W grze jest używany wulgarny język.

    Narkotyki

    Narkotyki
    W grze pojawiają się nawiązania do narkotyków lub jest pokazane zażywanie narkotyków.

Wymagania: Core 2 Quad 2.4 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 8600 lub lepsza), 18 GB HDD, Windows XP SP3/Vista SP1

Godzina 20.20 - "Dobra, zabieram się do instalacji GTA IV. Czekałem na ten moment z niecierpliwością".
Godzina 01.40 - "W końcu udało mi się zainstalować grę!"
Co się działo w międzyczasie? Męczarnie przez duże „M”! Aby uruchomić grę, trzeba pierw zainstalować dwa programy i zarejestrować się na co najmniej dwóch stronach. Następnie, sam proces zgrywania plików na dysk trwa bardzo długo (nie dziwne, w końcu to prawie 15 GB ). Kiedy już mamy nadzieję, że to koniec, wyskakuje nam informacja, że gra się aktualizuje.

Gdzie ja schowałem swoją żonę? … O, tu jesteś kochanie! Chodź popływamy.


Coś jeszcze? Cóż… nie wspomnę już o logowaniu się w menu głównym za pierwszym uruchomieniem gry, bo to przecież „błahostka” (jest to konieczne, jeżeli chcemy mieć możliwość zapisania gry). W moim przypadku największy problem polegał na instalacji Service Packa 3. Dotychczas posiadałem drugą część, a teraz, aby uruchomić najnowsze dzieło Rockstar Games, byłem zmuszony do instalacji „trójki”. No, a ja akurat miałem ochotę bawić się w ściąganie i instalowanie SP3 (cały proces trwa z bitą godzinę).

Zdenerwowany faktem, że zmarnowałem sobie calutki wieczór, w końcu dobrnąłem do wstępnego filmiku. Poznajemy w nim naszego bohatera gry – Niko Bellic’a – który przyjeżdża do Ameryki by spełnić swój „amerykański sen”. No wiecie; pieniądze, sportowe samochody, kobiety! Niko jednak nie jedzie do tego „lepszego świata” w ciemno. Szlaki przetarł mu jego kuzyn – Roman Bellic – to on namówił naszego bohatera do przyjazdu do miasta Liberty City (wyglądem bardzo przypomina Nowy Jork, ale oczywiście - z wiadomych przyczyn - twórcy gry musieli wymyślić inną nazwę). Sugerować się można po nazwiskach, że przyjechali oni z terenów byłej Jugosławii. Więc, można by wręcz rzec, że są to „ziomki” z naszych stron świata – podoba mi się to!

Sama historia Niko nie jest tylko oklepanym schematem jaki często powiela się w grach. Od samego początku gry czułem do niego sympatię, mimo, że nie należy do ludzi dobrych. Jak sami się od niego dowiadujemy, to nie raz zabił i skrzywdził człowieka. Jadąc do Ameryki chciał uciec od swojej strasznej przeszłości. Jednak, najwyraźniej, zabijanie jest przeznaczone temu człowiekowi! Na powitanie Niko przyjechał sam Roman, który miał spokojnie wprowadzić kuzyna w życie na obcej ziemi. Po dotarciu do mieszkania Romana, Niko zrozumiał, że przez cały czas miał mydlone oczy. Co się okazuje? Nie ma sportowych samochodów. Nie ma pieniędzy i kobiet… no, może jedna w okolicy jest, ale do najpiękniejszych nie należy. Niko wściekły faktem, że został po prostu oszukany przez swojego kuzyna, zrozumiał, że nie pozostaje nic innego jak wprowadzić się w życie takie jakie jest rzeczywiście. Pozostaje obejść się smakiem.

Jak coś, to ciuchy mam ze Stadionu.


W takim razie, jak zaczyna się gangsterska kariera naszego bohatera? Przecież obiecał sobie, że nie chce mieć nic wspólnego z zabijaniem! Nie zdradzając za wiele, powiem tylko, że Niko nie spodobało się w jaki sposób traktują jego ukochanego kuzynka. Nie ma wyboru - aby ratować Romka, musi zabić kilku paskudnych zakapiorów, co zaowocowało poważnymi kłopotami. Jeden z nich miał bardzo mocne „plecy”! Jak widzicie, bohater najnowszego GTA jest bardziej ludzki, nie jest to bezwzględny morderca i zabijaka… czego nie można powiedzieć o poprzednich bohaterach serii.

Wszyscy ci, którzy interesują się grami, wiedzą, że GTA IV zachwyciło wszystkich konsolowców! Czy i również podbije serca PCtowych graczy? Przed pierwszym kontaktem z grą, nie miałem co do tego najmniejszych wątpliwości, ale pojawił się kolejny problem z GTA IV w wersji na PC.

Skromnie ujmując, uważam, że mam mocnego kompa. Do czego zmierzam? Otóż gra na domyślnych ustawieniach niemiłosiernie mi się przycinała, aż musiałem zmniejszyć detale do średnich. Może to nie jakaś tragedia, bo gra i tak wygląda ładnie, ale aż się boje pomyśleć co gra będzie wyczyniać na komputerach słabszych od mojego! Kurcze, tak źle zoptymalizowanego silnika jeszcze nie widziałem! GTA w tej sprawie nawet wygrywa z Gothicem 3! Gracze, którzy grają na PC, tak naprawdę cieszą się, że mogą już zagrać w tą grę na swoich maszynach, ale najnormalniej w świecie zostali olani przez twórców.

Tak ciężko było popracować nad tym, aby gra normalnie chodziła? Wciąż mam wrażenie, że dostaliśmy wersję beta! Panowie z Rockstar Games widząc co się dzieje, od razu interweniowali i zapowiedzieli już patch, który ma poprawić te wszystkie błędy w silniku gry. Owa „łatka” nie tylko to ma poprawić. Dzięki niej - My, Polacy - dostaniemy możliwość gry przez sieć, bo na obecną chwile… Tadaaa… Takiej możliwości nie ma! No po prostu kpina! To wszystko może naprawdę zniechęcić przeciętnego gracza, a na forach już widziałem takie posty, że GTA IV na PC to porażka!

Może umyć szybkę?


No dobrze, a jakie jest moje zdanie? Dobra… gra mimo tego jaka na razie jest, to mnie po prostu zachwyciła! Jeszcze nie widziałem w swoim życiu w grach komputerowych tego co oferuje nam GTA IV! I tak naprawdę, musze się przyznać, że nawet nie wiem od czego zacząć!

No jednak od czegoś trzeba i chcę na początek powiedzieć coś o telefonie komórkowym, który dostajemy już na początku gry. Mogłoby się wydawać, że to rzecz błaha, ale nic bardziej mylnego! Wprowadzenie do nowego GTA tak mobilnego urządzenia to strzał w „dziesiątkę”! Dzięki niemu mamy ciągły kontakt z naszymi znajomymi, z którymi możemy - na przykład - umówić się do knajpy, na kręgle, albo wyskoczyć do klubu ze striptizem. Oczywiście głównie służy nam do tego by być aktualnie z misjami. „Pracodawcy” telefonują do Ciebie, że mają robotę i chcą się spotkać.

Z telefonu komórkowego będziemy korzystać bardzo często i aby urozmaicić nam korzystanie z niego, mamy możliwość ściągania tapet i dzwonków (!). W ogóle ustawienia w telefoniku Niko są takie jak w prawdziwych telefonach. Możemy na przykład włączyć/wyłączyć dzwonek, włączyć/wyłączyć wibracje.

Jako ciekawostkę napiszę, że podczas jednej z misji miałem za zadanie śledzić dilera narkotyków. Śledziłem go, śledziłem, aż nagle zadzwonił mi dzwonek w telefonie, który spłoszył typa. Oczywiście misję mogłem kontynuować, ale musiałem nieco przyśpieszyć, aby chłopaka dogonić. Z ciekawości załączyłem sobie po raz drugi tą misje, ale wcześniej wyciszyłem dzwonek. I co się stało? Telefon dzwonił, a ja nadal na spokojnie szedłem za dilerem, aż doprowadził mnie do swojego mieszkania. No realizm jest niesamowity! Co tam jeszcze do telefonu? Mamy możliwość robienia zdjęć... kurcze, za ten telefon grze należy się ogromny plus!

Oni mają broń, ja nagą dłoń… i ciuchy ze Stadionu…


Wspomniałem gdzieś dwa zadania wcześniej o realizmie. No to w takim razie dłużej sobie na ten temat pogadajmy. Na pewno to o czym chciałbym napisać to fakt, iż w GTA IV, świat tętni życiem. Tak realistycznie odwzorowanego miasta nie widziałem w żadnej innej grze. Aby zrozumieć ten fenomen, to nie pozostaje nic innego jak tylko trochę pojeździć i pozwiedzać ten świat. Ma się wrażenie, że każdy przechodzień żyje własnym życiem. Gadają przez telefon, denerwują się jeśli ich potrącimy, siadają sobie na ławeczkach, aby odpocząć, piją, śmiecą, biją się, kłócą, biegają. A na dodatek każdy jest tak stworzony, że ma się wrażenie, że wszyscy się od siebie różnią wyglądem. Koniec! Koniec już z widokiem, kiedy na jednym chodniku zobaczymy kilku jednakowych przechodniów.

Aby gra czytała tak wielki i ujmujący świat, nie dziwie się, że na mój dysk zostało wypakowane prawie 15GB danych. Rozmiar ten dodatkowo usprawiedliwia, że tak powiem, „otwartość świata”. O co mi chodzi? Byłem po prostu w szoku, kiedy wszedłem do budynku i wyszedłem z niego bez żadnych wczytywanek! Nie dość, że Liberty City jest tak ogromne to jeszcze gra aktualnie trzyma w pamięci wszystkie wnętrza budynków – REWELACJA! No cóż, minus z tego jest taki, że potrzebujemy mocnego kompa, aby to wszystko udźwignąć.


Cóż, kontynuujmy nadal trzymając się kwestii realizmu. Jako kolejny przykład podam – grające radio w samochodzie. Swoją drogą, stacji radiowych jest od groma, a na dodatek możemy utworzyć swoją własną, ze swoimi utworami. Ale do czego zmierzam. Otóż, kiedy wychodzimy z samochodu, to dźwięk z radia się nie urywa, tylko nadal go słyszymy, staje się wtedy tylko tak realistycznie stłumiony.

Kolejny przykład? Przechodząc sobie przez ulice potrącił mnie samochód, kierowca szybko wybiegł z pojazdu i zaczął mnie wypytywać, czy mi się nic nie stało i czy nie potrzebuję pomocy. Ależ to dobry człowiek… Ja jednak zdenerwowany, wyjąłem nóż, a gdy go koleś zobaczył, wziął nogi za pas. Sami przyznacie, niesamowite zachowanie postaci niezależnych!

Kolejną sprawą, którą sobie omówimy, jest kierowanie samochodami. Od razu mówię, że jest ono bardziej realistyczne, niż w poprzednich częściach, mimo, że samochody są jakoś dziwnie nisko zawieszone. Tutaj, perfekcyjne pokonanie zakrętu bez wcześniejszego wyhamowania graniczy z cudem, a jeżeli dodatkowo się rozpędzimy (zazwyczaj zawsze szybko się jeździ, nie?), to już w ogóle masakra. Powtarzam, jazda samochodem stała się bardziej realistyczna i przyjemniejsza. Ponadto, bardziej można dostrzec różnice między samochodami. Co do wyglądu maszyn, to ich modele są starannie i szczegółowo zrobione, a same zniszczenia wyglądają efektownie (szczególnie po trafieniu kulami).

W ogóle w samochodzie czułem się tak troszkę mniej pewniej, niż w poprzednich odsłonach GTA. Dlaczego? A dajmy sobie taki przykład. W grze jest możliwość zabicia drugiej osoby, bezlitośnie zderzając się z jej samochodem. Taki dzwon kończy się tragicznie dla drugiego kierowcy, ale i my nie źle możemy się przy tym poobijać. Ponieważ, soczyście zderzając się z kimś (bądź czymś), wypadamy przez przednią szybę! Taki bezwładny lot może skończyć się w szpitalu, albo po prostu na kilku siniakach. Ale nie ma to tamto! Miałem zajawkę, kiedy widziałem Niko lecącego na parę metrów jak szmaciana lalka.

W tak o to magiczny sposób doszedłem do animacji postaci, która jest zrobiona tak realistycznie, że kiedy włączyłem inną grę, to miałem wrażenie, że moja postać porusza się sztywno. Co sprawia taką różnice? Nie będziemy omawiać czysto technicznych spraw, tylko to co się rzuca od razu w oczy. Co tu dużo gadać… Niko i reszta postaci poruszają się dokładnie tak jak ludzie. Aby taki efekt osiągnąć, nie wyobrażam sobie ile twórcy gry musieli przenieść ruchów z rzeczywistości do gry, ale efekt jest warty wysiłku! Jakieś konkretne przykłady? Na przykład jak Niko wbiega na schody, to w inny sposób się porusza. Albo podobają mi się jego ruchy, kiedy momentalnie musi przykleić się do jakieś ściany (o tym za chwile). Jednak najfajniejszy efekt jest wtedy, kiedy wyskoczymy z samolotu. Niko zaczyna krzyczeć i z przerażeniem wierzgać nogami oraz machać rękami. Kurde, to wygląda tak realistycznie, że aż mi przykro było robić coś takiego drugi raz!

Jeszcze jedno słowo i Ci... przy....


Kiedyś miałem okazje napisać recenzję do GTA: Vice City i praktycznie ani razu nie wspomniałem w niej o wrażeniach ze strzelanin. Teraz nie omieszkam tego zrobić przy recenzji GTA IV, ponieważ, zdecydowanie mogę powiedzieć, że strzelaniny zrobione są najlepiej ze wszystkich GTA! Wymiana ognia w końcu daje przyjemność i satysfakcje po pokonaniu wrogów. A wszystko dzięki animacji ruchu naszego bohatera i możliwości przyklejania się do elementów otoczenia jak chociażby w Gears of War. Mało tego, w tej grze po prostu czuć, że strzelasz. Każdy strzał brzmi soczyście, a efekt jaki widzimy po celnym trafieniu jest bardzo realistyczny. No już nie wspomnę o tym, w zależności w jaką cześć ciała strzelimy to widzimy w jakiej kondycji pozostaje przeciwnik, ale głownie chodzi mi o animacje ciał. Padają one (tak, znowu napisze te słowo na „r” ) w sposób realistyczny, a jak dodamy do tego jeszcze krew na ścianach, to daje nam wystrzałowy efekt!

To, czego brakuje mi w GTA IV to możliwość kupowania domów, czy chociażby klubów. Takie inwestycje mogliśmy robić oczywiście w Vice City i szkoda, że zrezygnowali z takiej opcji panowie z Rockstar Games. Co z tego, że Niko szybko się bogaci jak po prostu nie ma na co wydawać swoich ciężko zarobionych pieniędzy! Aż się prosi, aby dało się inwestować w coś poważnego. Tym bardziej, bywa tak, że mieszkanie Niko jest jedno w całym mieście i jak nam się zechce zakotwiczyć trochę w czterech kątach, to musimy drałować przez pół miasta. A tak byśmy mieli sobie parę posiadłości… Szkoda! Czego na pewno nie żałuje to tych wszystkich udziwnień z San Andreas. Na forach, widziałem posty tego typu: „szkoda, że w nowej GTA, nie ma rowerów”, „Eeee tam, a w San Andreas, można było popakować na siłce”, albo „o ja, jakie gó*no, nigdzie nie mogę znaleźć jetpacka”. Powiem tak… Z takimi rzeczami to do cyrku! W GTA IV nie ma miejsca na taką dziecinadę jak chociażby jetpacki, czy rowery. Jeśli szukacie zwariowanej rozrywki to proponuje zainteresować się Saint Row 2. W grze Rockstar Games, panuje poważny, gangsterski klimat i naprawdę nie wypada, aby Niko zamachał się na byle jakim rowerze!

Jeździć nie potrafisz ??


Grając z misji na misje, poczułem się jak w jakimś amerykańskim serialu. Po pierwsze, świetne dialogi i przerywniki filmowe. Wyreżyserowane są w iście filmowym stylu i świetnie podkreślają poważny klimat gry. Ale, żeby nie było za sztywno, Niko zawsze sypnie jakimś śmiesznym tekstem. W ogóle fajnie się patrzy jak postać z którą gadamy jest pod denerwowana, a Niko ze spokojną miną i z optymistycznym podejściem słucha co mają mu do powiedzenia. Serialowy charakter gry przejawia się również w misjach. Są one niesamowicie ciekawe i emocjonujące. Każda misja to praktycznie inny epizod w tym „wielkim serialu”!

Tyle już napisałem na temat nowego GTA, a nadal w tej kwestii pozostaje wiele ciekawostek i nowości do omówienia. Można na temat gry pisać, pisać i pisać, ale co tu się więcej rozdrabniać, w tą grę po prostu trzeba zagrać! Niewątpliwie jest to gra genialna i niesamowita! Gra roku 2008? Oczywiście, że tak! Można narzekać na temat konwersji gry na PC, ale patch już nadchodzi i mam nadzieję, że konkretnie ustabilizuje działanie gry. Kiedy tylko się pojawi, to niezwłocznie przetestuję jakie zmiany wprowadził do gry! A na obecną chwilę, co ja mogę powiedzieć? GTA IV to nadal ta sama rewelacyjna gra z konsol. Problemy w wersji na PC naprawdę irytują, ale kiedy już się ochłonie i zagłębi w życie Liberty City, to nie sposób przestać zachwycać się nad grą. Ocena końcowa musi po prostu trochę ucierpieć z tych wszystkich powodów technicznych, ale podkreślam jeszcze raz… Ta gra, to coś niespotykanego! Istny majstersztyk! Jeśli do tej pory jeszcze nie miałeś okazji pograć na konsole, to naprawdę nie wiem na co czekasz. Liberty City oczekuje właśnie Ciebie!

UWAGA!
GTA IV po zainstalowaniu patcha!


Po zainstalowaniu patcha i najnowszych sterowników do karty graficznej, tak naprawdę - nie oczekiwałem za wiele. Jak plik ważący około 40mega może znacząco odmienić grę? Owszem, może! Gra zdecydowanie płynniej chodzi! W opcjach nie mogłem na „full” przesunąć tylko suwaka z „Texture Quality”. Gra obecnie wygląda pięknie, a animacja rzadziej zwalnia! Aż jeszcze bardziej zachciało mi się grać. Siedziałem w GTA IV do 02.00 mimo, że rano musiałem wstać do szkoły!
Nie ukrywam, że do takiego stanu przyczyniły się także najnowsze sterowniki, które polecam zainstalować!

Jednak zawiodłem się co do sprawy multi, w które nadal nie możemy pograć! Niepodobna mi się to, że dostając grę za tyle pieniędzy mam zablokowany dostęp do trybu multiplayer! Liczę na to, że w końcu dane mi będzie pograć przez sieć, a na razie pozostaje mi „tylko” cieszyć się piękniejszą grafiką i płynnym działaniem gry.
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 9 / 10
  • Grywalność: 8 / 10
  • Żywotność: 9 / 10
  • Nowatorstwo: 8 / 10
  • Fabuła: 7 / 10
  • Czas gry: 15h

Najważniejsze cechy: misje

Plusy

  • miasto tętniące życiem
  • dialogi i przerywniki filmowe
  • multum możliwości i swoboda
  • kierowanie pojazdami

Minusy

  • męcząca i czasochłonna instalacja
  • tragicznie zoptymalizowana
  • wymagania sprzętowe
  • polacy na razie bez możliwości gry przez sieć
Avatar użytkownika niXon
niXon mówi:

brak komentarza

Komentarze (5)

  • Brak avatara
    #1 | JaLurek mówi:03 listopad 2013

    Godny następca poprzedników Smile

  • Avatar użytkownika jokerek01
    #2 | jokerek01 mówi:15 czerwiec 2013

    Ehhh... nie ma to jak gta. jak zwykle panowie z R* mnie nie zawiedli co do grafiki, fabuły i mechaniki Grin

  • Brak avatara
    #3 | DawidFB mówi:01 czerwiec 2013

    gta,jak gta. Wiadomo,zaczepiste Grin

  • Avatar użytkownika kamil711
    #4 | kamil711 mówi:01 listopad 2012

    Super gra. Teraz czekam na V ale to dopiero w maju 2013 r. A ta część jest naprawdę fajna. Mimo że grafika z bliska nie oszałamia to realizm i taki ogólny klimat może wciągnąć na naprawdę długi czas Grin

  • Avatar użytkownika Geraltowa
    #5 | Geraltowa mówi:01 listopad 2012

    Bardzo mi się podoba - POLECAM gierkę Smile