Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Recenzje» PC» Project Remedium

Informacje

  • Autor: Nakata
  • Dodano: 09 wrzesień 2017 17:09
  • Czytano: 55 razy



Najnowsze recenzje

Najczęściej czytane recenzje

Recenzja gry Project Remedium (PC)

Okładka gry Project Remedium
  • Producent: Atomic Jelly
  • Wydawca: PlayWay
  • Dystrybutor PL: brak danych
  • Gatunek: akcji, FPP, indie, przygodowe, strzelanki
  • Premiera: 28 sierpień 2017 r.
  • Premiera PL: 28 sierpień 2017 r.
  • Tryb gry: single player
  • Język: angielski z polskimi napisami
  • Nośnik: Digital
  • Cena: brak danych
  • Nasza ocena

    5.5

  • Twoja ocena

    0 / 10

    Średnia: 0 / Głosów: 0

  • Cechy gry PEGI 12

    PEGI 12
    Gra dla starszych dzieci

    Online

    Online
    W grę można grać online.

Wymagania: Procesor Intel Core i3 3.1 GHz/Phenom II X3 2.8 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki GeForce GTX 660/Radeon R9 270 lub lepsza, 15 GB HDD, Windows 7/8/10

Fabuła

Dzieło poznańskiego studia Atomic Jelly bez zbędnych ceregieli (w postaci kilku obrazków) wprowadza nas w fabułę gry. A jest ona prosta – dziewczynka choruje, a lekarze postanawiają ją uleczyć przy pomocy medycznych nanobotów wprowadzonych do jej krwiobiegu. Bohaterem jest więc jeden z nanobotów o nazwie Nano+, jakiego zadaniem jest przywrócenie do zdrowia sześciu kluczowych organów poprzez wyeliminowanie przebywających tam zarazków oraz infekcji. Historia opowiedziana w produkcji stanowi jedynie krótkie wyjaśnienie dla rozgrywki, dlatego niczego więcej nie można się spodziewać. Pomysł ciekawy, a czy reszta idzie z nim w parze?

Fabuła przedstawiona jest w kilku obrazkach.



Grywalność

Project Remedium to gra o leczeniu, w której przez większość czasu przemieszczamy się z miejsca na miejsca i strzelamy do wrogów. I tu pojawia się cała masa zarzutów, gdyż tytuł jako strzelanka kompletnie się nie sprawdza. Cała otoczka jest ciekawa, w końcu akcja rozgrywka się wewnątrz organizmu, ale nasze misje wyglądają zawsze tak samo – odbieramy zadanie, idziemy do celu, niszczymy wroga, bakterię lub infekcję i wracamy. Na domiar złego praktycznie wszystkiego musimy uczyć się sami (brakuje wprowadzenia i wyjaśnienia podstawowych zagadnień), modeli przeciwników jest zaledwie kilka, a w naszym arsenale znajdą się tylko dwie bronie. Co prawda można je ulepszać, ale nie wnosi to takiego powiewu świeżości, jak nowy gun. Strzelanie do oponentów jest mało precyzyjne i trzeba sporo się namęczyć, by pokonać choćby jednego. Znacznie gorzej dzieje się w momencie pojawienia się całej hordy wrogów, która prze naprzód i trafia nas raz za razem. O jakimkolwiek systemie osłon możecie zapomnieć, więc niekiedy bywa ciężko. Taka niesprawiedliwość połączona z powtarzalnością dosyć szybko staje się niestrawna, a gracza zalewa krew.

W grze mamy tylko dwie pukawki, jakie możemy modyfikować.



Dodatkowym problemem są obszerne mapy, w jakich zdarza się pogubić. Nie wiem, czy większa liniowość nie byłaby częściowym lekarstwem na dzieło poznańskiego studia Atomic Jelly. Całe szczęście już na początku otrzymujemy linkę z hakiem, dzięki której w prosty i szybki sposób możemy się podciągnąć do wybranego celu. Znacznie przyspiesza to podróżowanie po wnętrzu ciała. Wraz ze wzrostem poziomu bohatera, pojawia się także możliwość poszerzenia umiejętności nanobota. Warto też nadmienić, iż w trakcie przygody napotykamy na quizy edukacyjne, ale niekiedy łatwo je przeoczyć. Początkowo jesteśmy zafascynowani światem i chętnie go zwiedzamy, ale nieustająca monotonia i słabe elementy strzelankowe nie dają Project Remedium większych szans.

Oprawa audiowizualna

Umiejscowienie akcji gry w organizmie człowieka to świetny pomysł, a jego wykonanie całkiem dobre. Otaczający nas świat jest intrygujący i pełen ciekawych elementów. Niestety wśród nich znajdują się takie (wiertła, lampy itp.), które kompletnie nie pasują do całej reszty i psują nam odbiór całości. Muszę przyznać, że momentami jest nawet urzekająco, a zwłaszcza w połączeniu z fajną muzyką. Oczywiście nie obyło się bez błędów, a jest ich całkiem sporo. Autorzy z poznańskiego studia Atomic Jelly starają się naprawiać to łatkami, ale problemy z teksturami, wyświetlaniem tekstu w polskim języku, złym wczytaniem misji nie zostały jeszcze wyeliminowane.

Miejsce akcji jest niezwykłe i intrygujące.



Podsumowanie

Project Remedium zapowiadał się niezwykle ciekawie i muszę przyznać, iż twórcy mieli świetny pomysł na zabawę – walka z wirusami i innymi paskudztwami, by pomóc w uleczeniu małej dziewczynki. Niestety na idei się skończyło, gdyż wykonanie, jak dla mnie, jest jedynie przeciętne – rozgrywka jest wtórna i niedopracowana, co skutkuje większej mierze nerwami niż przyjemną eliminacją kolejnych oponentów. Całość ratuje jedynie niezwykła oprawa i za ten świat należą się poznańskiemu studiu Atomic Jelly pochwały. Zmarnowany potencjał – miało być lekarstwo, a wyszła lekko gorzka pigułka.




Grę do recenzji udostępnił wydawca PlayWay:
  • Grafika: 8 / 10
  • Dźwięk: 7 / 10
  • Grywalność: 5 / 10
  • Żywotność: 6 / 10
  • Fabuła: 4 / 10
  • Czas gry: 6h

Najważniejsze cechy: +Pomysł +Oprawa –Powtarzalność –Strzelanka –Błędy

Plusy

  • Ciekawy pomysł na fabułę
  • Akcja wewnątrz ludzkiego organizmu
  • Ładne, niezwykłe otoczenie
  • Wartość edukacyjna

Minusy

  • Powtarzalność rozgrywki
  • Słaby system strzelania
  • Zmarnowany potencjał
  • Błędy techniczne
Avatar użytkownika Nakata
Nakata mówi:

Project Remedium to intrygujący pomysł w przeciętnym wykonaniu.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?