Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Publicystyka» Wokół gier» Żywe Trupy tom V i VI - słuchowisko

Informacje

  • Autor: Dosiak
  • Dodano: 04 grudzień 2014 10:29
  • Czytano: 883

Żywe Trupy tom V i VI - słuchowisko

Audiobooki mogłyby dla mnie nie istnieć. Kilka razy próbowałam przekonać się do słuchania książek, ale nie osiągnęłam na tym polu sukcesu. Zazwyczaj drażnił mnie głos lektora albo intonacja, z jaką czyta. Ponadto okazało się, że nie umiem skupić się na opowieści, kiedy nie mogę śledzić tekstu, więc zabieranie się za nagrania lektur postanowiłam sobie darować raz na zawsze. Jednak w zeszłym roku przekonałam się, że jeśli nagranie nie jest audiobookiem, ale słuchowiskiem, w którym świetni aktorzy wcielają się w poszczególnych bohaterów, to również ja potrafię czerpać przyjemność ze słuchania historii. Dzisiaj nie wyobrażam sobie, żeby codziennej jazdy samochodem nie umilało mi jakieś słuchowisko, dlatego mam nadzieję, że i Was przekonam do utworów tego rodzaju. Spośród wszystkich znanych mi tytułów najbardziej polubiłam serię Żywe Trupy, będącą dźwiękową adaptacją komiksu o tym samym tytule. W momencie, gdy studio Sound Tropez wypuściło na rynek płytę z pierwszym i drugim tomem, trudno było przewidzieć, czy pomysł spotka się z zainteresowaniem odbiorców. Na szczęście fani The Walking Dead docenili polski wkład w rozbudowę systemu rozrywkowego i obecnie możemy cieszyć się adaptacją kolejnych części komiksowej opowieści o zombie apokalipsie.

Na premierę tomu piątego i szóstego czekałam z ogromną niecierpliwością, ponieważ to właśnie w tej części pojawia się przerażający, szalony, owładnięty pragnieniem władzy i sprawowania kontroli nad innymi Gubernator. Byłam bardzo ciekawa, jak w słuchowisku zostanie ta postać wprowadzona, kto będzie wcielał się w rolę psychopatycznego, samozwańczego zarządcy Woodbury oraz czy twórcom uda się oddać napięcie wynikające z konfliktu pomiędzy grupą Ricka Grimesa a Gubernatorem. Wcześniejsze słuchowiska z tego cyklu charakteryzowały się świetnym doborem aktorów, którzy idealnie pasują do wybranych postaci, więc miałam nadzieję, że i tym razem będzie podobnie. Na szczęście tak właśnie się stało, ponieważ obsada pozostała bez zmian, a do roli Gubernatora zaangażowano Janusza Chabiora, który moim zdaniem po prostu skradł całe słuchowisko dla siebie. Szaleństwo, brutalność, bezwzględność – wszystkie te cechy bohatera uwypuklają się ilekroć tylko Chabior zabiera głos. Jak dotąd uważałam, że serialowy odtwórca tego czarnego charakteru doskonale pasuje do roli i nie potrafiłam sobie wyobrazić nikogo innego na jego miejscu, jednak teraz jestem pewna, że polski Gubernator jest nawet bardziej przerażający, ponieważ samym tylko głosem sprawia, że słuchaczowi ciarki chodzą po plecach. Oczywiście reszta ekipy również świetnie sobie radzi. Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek mógł zastąpić Jacka Rozenka jako Ricka, Sonię Bohosiewicz wcielającą się w postać Michonne czy Krzysztofa Banaszyka, który jako narrator również ma trudne zadanie do wykonania, zwłaszcza opisując dynamiczne sceny z komiksu.

Żywe Trupy tom piąty i szósty to słuchowisko w niczym nieustępujące poprzednim nagraniom. Twórcy nie tylko idealnie dobrali aktorów, ale także postarali się o to, żeby opowieść została wzbogacona o dźwięki dynamizujące akcję i sprawiające, że w jednej chwili odbiorca znajduje się w samym centrum wydarzeń. Raz spokojna i melancholijna, a zaraz żywa i budująca napięcie muzyka oraz wszelkie inne dźwięki, takie jak odgłos kroków rozbrzmiewających w pustym pomieszczeniu, hałas rozbijanej szyby czy głuchy łoskot upadającego ciała, to prawdziwy majstersztyk w wykonaniu Sound Tropez. Ogromne wrażenie robią również wszelkie pojękiwania i warknięcia wydawane przez zombiaki. Jedyna rzecz, która przeszkadza mi w udźwiękowieniu całej serii słuchowisk, to piosenki wybierane na zakończenie niektórych zeszytów. Moim zdaniem nie pasują do atmosfery tej historii, a poza tym od początku nie mogę pozbyć się wrażenia, że sama muzyka w zupełności wystarczyłaby do zbudowania odpowiedniego nastroju, więc piosenki są wciśnięte nieco na siłę.

Nie uważam, żeby streszczanie fabuły tej części było potrzebne, ale mogę zdradzić, że słuchowisko obfituje w mroczne i drastyczne sceny. Wprawdzie już sam fakt, iż wszystko dzieje się podczas zombie apokalipsy oznacza, że to opowieść dla odbiorców o mocnych nerwach, ale tom piąty i szósty bazuje nie tyle na strachu wywoływanym starciami z nieumarłymi, co na ukazaniu okrucieństwa człowieka, który w obliczu końca świata zmienia się w prawdziwą bestię. Gwałt, tortury, przekleństwa, walki na śmierć i życie to tylko niektóre z elementów sprawiających, że historia robi się brutalna i prawdziwie dramatyczna. Nie obawiajcie się, że przemoc została dodana niepotrzebnie, bo wszystko ma swój kontekst, a każde działanie bohaterów wynika z określonych motywacji. Gorąco polecam najnowsze słuchowisko o żywych trupach, ponieważ jest czymś więcej niż przeniesieniem komiksowej historii do innego medium. Studio Sound Tropez stworzyło kolejny, świetny element rozwijający cały system rozrywkowy, który z pewnością spodoba się zarówno fanom komiksowej, jak i serialowej wersji przygód szeryfa Ricka Grimesa.




Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję studiu Sound Tropez.

Komentarze (1)

  • Avatar użytkownika Grom40
    #1 | Grom40 mówi:05 luty 2015

    audiobooki są fajne ale jakoś do końca nie oddają tego co normalna książka albo film czytając ma sie lepsze wyobrażenie , a słuchając no tak nie bardzo...