Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Publicystyka» Wokół gier» Conan Barbarzyńca i Królowa Czarneg...

Informacje

  • Autor: Louis
  • Dodano: 13 kwiecień 2014 21:09
  • Czytano: 1,887

Conan Barbarzyńca i Królowa Czarnego Wybrzeża - słuchowisko

Kolejną dźwiękową adaptacją od studia Sound Tropez, z którą miałem przyjemność się zapoznać, jest słuchowisko stworzone na podstawie komiksu Briana Wooda Conan Barbarzyńca i Królowa Czarnego Wybrzeża. Choć do miłośników przygód wojownika z Cymerii nie należę i postać stworzoną przez Roberta E. Howarda kojarzę raczej z filmowych przedstawień, pomysł spędzenia czasu na wysłuchaniu opowieści o jednej z jego przygód wydał mi się bardziej niż atrakcyjny. Mając w pamięci świetne zrealizowane Żywe Trupy czy Grę o Tron byłem przekonany, że czas ten nie będzie zmarnowany. Gdy po raz pierwszy skończyłem słuchać nowej produkcji Sound Tropez, byłem w stanie ocenić, czy się nie myliłem.

Conana przedstawia gawędziarz opowiadający słuchaczom zebranym wokół, najprawdopodobniej gdzieś w karczmie, historię spotkania barbarzyńcy i królowej piratów Bêlit (Magdalena Boczarska). W rolę narratora świetnie wcielił się Krzysztof Banaszyk, opisując przebieg wydarzeń i wprowadzając odbiorcę w kolejne sceny – zarówno te spokojne, wypełnione dialogami, jak i te dynamiczne, prezentujące brutalne starcia, których przecież w tej opowieści nie brakuje. Już sam początek narracji charakteryzuje zawrotne tempo, gdy Conan (Szymon Bobrowski) ścigany przez gwardzistów, niejako porywa statek handlowy, by uciec przed karą za morderstwo przesłuchującego go sędziego. Podczas rejsu powoli zaprzyjaźnia się z marynarzami, a od ich kapitana dowiaduje się o bezwzględnej władczyni Czarnego Wybrzeża i jej wiernej załodze. Od tego momentu zafascynowany postacią kobiety barbarzyńca postanawia za wszelką cenę ją spotkać, co zresztą udaje mu się niedługo później, gdy na morzu wraz ze swoimi nowymi kompanami zostaje zaatakowany przez okręt Bêlit. Od tego momentu sprawy obierają niespodziewany obrót, a pomiędzy tytułowymi postaciami rozpoczyna się osobliwa relacja.

Conan Barbarzyńca i Królowa Czarnego Wybrzeża to historia pełna przemocy, pożądania oraz pierwotnych instynktów rządzących nie tylko głównym bohaterem. Trup ściele się gęsto, w ruch idą miecze i łuki, a odgłosy odcinanych kończyn, rozłupywanych czaszek i przeszywanych strzałami ciał mogą przyprawić o dreszcz dzięki, ponownie zresztą, rewelacyjnie zrealizowanym efektom dźwiękowym. Jednak nie tylko sceny walki zostały realistycznie odwzorowane w nagraniu, to samo można powiedzieć o towarzyszących kwestiom narratora czy postaci szumie fal, gwarze karczmy, piskach mew, skrzypieniu pokładu statku czy okrzykach tłumu zebranego na miejskim placu. Nastrój buduje również muzyka, bardzo ze sobą kontrastująca, ale nadająca w ten sposób słuchowisku dynamicznego charakteru. Raz miałem do czynienia z delikatną melodią graną na harfie, następnie zaś z mocnym brzmieniem gitar elektrycznych, by po kilkunastu minutach wsłuchiwać się w utwór wykonywany na skrzypcach. Tym samym oprawa dźwiękowa doskonale odpowiada narracji, z jednej strony budując dynamizm pościgu czy walk, z drugiej zaś ubarwiając spokojne opisy czy fragmenty zawierające rozmowy bohaterów.

Conan Barbarzyńca i Królowa Czarnego Wybrzeża



Warto też zwrócić uwagę na obsadę słuchowiska, oprócz wspomnianego już Krzysztofa Banaszyka, który moim zdaniem rewelacyjnie sprawdził się jako gawędziarz opowiadający historię Conana, na uznanie zasługują również odtwórcy tytułowych ról. Szymon Bobrowski oddaje swoim głosem temperament porywczego, agresywnego, ale też niekiedy poczciwego barbarzyńcy, natomiast Magdalena Boczarska ożywiła sylwetkę pociągającej i niebezpiecznej królowej piratów. Podobnie oceniam pozostałych występujących w adaptacji komiksu aktorów, których kreacje pomogły w skonstruowaniu wiarygodnego, pełnego życia świata i zwyczajnie uprzyjemniały słuchanie produkcji Sound Tropez. W moim odczuciu, jedynie Adam „Nergal” Darski odstawał od reszty obsady i nie udało mu się stworzyć właściwego wizerunku swojej postaci, sprawiającej wrażenie nie do końca przekonanej do swoich racji, mówiącej trochę na jedno kopyto, ale to jedyny zarzut wobec realizacji słuchowiska pod względem gry aktorskiej.

Przy okazji recenzowania obu tomów Żywych Trupów narzekałem na długość obu nagrań, w przypadku Conana niestety materiału jest jeszcze mniej i nie sądzę żeby ktokolwiek miał problem z odsłuchaniem całej opowieści za jednym zamachem. W rezultacie aby na dobre wsiąknąć w świat wykreowany przez autorów słuchowiska byłem zmuszony odtworzyć całość kilkukrotnie, ale nie żałowałem, bo za każdym razem bawiłem się równie dobrze co na początku. Choć Conan Barbarzyńca i Królowa Czarnego Wybrzeża nie trwa nawet dwóch godzin, jakość przemawia sama za siebie i dzięki swej immersyjności zapewnia rozrywkę porównywalną z adaptacjami komiksów Roberta Kirkmana czy powieści George’a R. R. Martina, dlatego spokojnie mogę je polecić nawet osobom, które dotychczas wzbraniały się przed poznaniem przygód rosłego Cymeryjczyka. Sound Tropez udało się przekonać mnie do tej postaci i jeśli w przyszłości powstanie kontynuacja ich najnowszej produkcji, to z pewnością się nią zainteresuję.


OCENA: 9/10


Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję studiu Sound Tropez.


Gra powiązana: Age of Conan: Hyborian Adventures

Komentarze (1)

  • Avatar użytkownika Karfein
    #1 | Karfein mówi:13 kwiecień 2014

    Jakoś nie mogę się przemóc do wersji audio. Ale to może przez to, że mam zbyt wiele książek/mang/gier handheldowych do przejścia... Może jak będę znów miał dłuższe dojazdy do pracy czy coś Smile