Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Publicystyka» Relacje» Relacja z Grakademii.

Informacje

  • Autor: Nefryt
  • Dodano: 17 grudzień 2012 16:56
  • Czytano: 1,009

Relacja z Grakademii.



Sobota, godz. 6:04 – drużyna ŚwiatGry.pl wyrusza pociągiem z krakowskiego dworca głównego. Cel podróży – Łódź Kaliska, a później jakimś cudem przebyć przez nieznajome miasto i dostać się do łódzkiej Manufaktury, gdzie odbędzie się pierwsza edycja imprezy o wdzięcznej nazwie Grakademia.

Podróż minęła stosunkowo szybko i przyjemnie, a nim się spostrzegliśmy, pociąg zajechał na żądany przystanek. Jest godzina 9:48, co oznacza, że do rozpoczęcia imprezy zostało nam 12 minut. Na peronie zostaliśmy przywitany przez naszą łódzką i naszego śląskiego redaktora (chwilowo przebywającego w Łodzi), bez których nie przebrnęlibyśmy przez sobotnią gorączkę. Komunikacja miejska dowozi nas w żądane miejsce i kilkanaście minut po 10 jesteśmy na miejscu imprezy.

Wchodząc na teren Arena Laser Games zostajemy przywitani pierwszą prelekcją prowadzoną przez mgr Maria B. Garda. Zainteresowanie jest dosyć spore, więc jak najszybciej znajdujemy wolne miejsca siedzące, aby dowiedzieć się co nieco na temat historii gier rodzinnych. Po wykładzie zostajemy przywitani przez organizatorów i otrzymujemy piękne identyfikatory świadczące o naszym jakże szlachetnym "pochodzeniu".

Podczas krótkiej przerwy zwiedzamy strefę free-play. Pograliśmy troszkę w RockBand (Siwy rokuje na całkiem porządnego basistę), a następnie szybki meczyk w FIFA 12. Jeszcze nie zdążyliśmy ogarnąć do końca strefy z wolnym graniem, a już rozpoczyna się następna prelekcja prowadzona przez dra Pawła Grabarczyka. Czym prędzej rzucamy pady na ziemię i biegniemy na główną salę, aby poznać odpowiedź na pytanie – czy rodziny są zagrożeniem dla gier?

Po wysłuchaniu prelekcji dra Grabarczyka kierujemy się z powrotem do strefy "free-play", aby zobaczyć jakie atrakcje tam na nas czekają. Był Tekken, był NFS: Most Wanted, a prócz tego kilka innych przyjemnych gier – LittleBigPlanet, Super Smash Bros. Brawl, Wii Sports Resort, Resident Evil Umbrella Chronicles oraz Guitar Hero. Na nudę z pewnością nie mogliśmy narzekać.

Czas spieszyć na kolejny wykład, który poprowadziła nasza redakcyjna koleżanka – Dominika Staszenko. Powiedziała ona kilka słów na temat estetyki gier familijnych, czyli temat jak najbardziej na czasie. Po wystąpieniu Dominiki nastała kolejna krótka przerwa, którą oczywiście spożytkowaliśmy na potyczki przed konsolami oraz na rozmowy z obecnymi osobami na imprezie.

Kwestia interfejsu w graniu kolektywnym została rozjaśniona przez naszego redakcyjnego kolegę – Marcina Chojnackiego, który to poprowadził następną prelekcję. Interfejs to z pewnością jeden z kluczowych elementów każdej gry, więc wykład przyciągnął tłumy wielbicieli elektronicznej rozrywki.

Jest godzina 13:15 i właśnie przed nami ostatnia prelekcja, która została poprowadzona przez Mateusza Janczewskiego z Vivid Games. Tematem wykładu była rozgrywka wieloosobowa w świecie gier komputerowych. Dobrze wiemy, że w dzisiejszym świecie gry online są jednym z ogniw spajających graczy na całym świecie, także zainteresowanie tematem nie było małe. Pod koniec wykładu, przedstawiciel Vivid Games zorganizował minikonkurs, w którym uczestnicy mogli zdobyć drobne upominki w postaci smyczek.

Uważajcie, to jeszcze nie koniec. O godzinie 15:00 rozpoczyna się główny punkt imprezy, czyli debata pod nazwą "Granie rodzinne – odlot czy obciach?". W rozmowie wzięli udział Maria B. Garda (UŁ, Instytut Kultury Współczesnej), Kasia Królikowska (ŚwiatGry.pl), Piotr Siemaszko (Checkpoint), Sonia Fizek (Technopolis) i Mateusz Janczewski (Vivid Games). Debata wypadła bardzo ciekawie, a dodatkowo udało nam się zdobyć miejsca w pierwszych rzędach. W późniejszym czasie do dyskusji dołączyła także widownia, co sprawiło, że rozmowa stała się jeszcze bardziej interesująca. Wygląda na to, że jednak granie rodzinne to obciach.

Po debacie odbyły się finały turniejów w strefie "free-play". Zwycięzcy otrzymali nagrody w postaci gier, które zostały ufundowane przez portal ŚwiatGry.pl. I takim pięknym akcentem impreza dobiegła końca. Żegnamy się z organizatorami, dziękując za piękne przyjęcie i ruszamy na przystanek autobusowy.

Godzina 19:27 – ostatni raz rzucamy okiem na Łódź obserwowaną z pociągu powrotnego. Jesteśmy zmęczeni, ale również szczęśliwi – to był dobry dzień. Mamy nadzieję, że wrócimy tutaj już niebawem.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?