Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Publicystyka» Inne» Podsumowanie roku 2011 według redak...

Informacje

  • Autor: Siwy
  • Dodano: 29 grudzień 2011 18:19
  • Czytano: 1,935


Publikacja:

Podsumowanie roku 2011 według redaktorów portalu swiatgry.pl

Podsumowanie roku 2011 - LordTyranoos

GRA ROKU:
1) Batman: Arkham City

Moim skromnym zdaniem tytuł najlepszej produkcji roku trafia do sequela świetnej gry akcji sprzed dwóch lat. Bezsprzecznie Arkham City o kilka długości wyprzedziło konkurencję pod względem czystej przyjemności i rozrywki płynącej z rozgrywki. Czekać wypada już tylko na kolejny projekt sygnowany marką „Batman”, zaś wszystkich tych, którzy jeszcze nie mieli okazji wsiąknąć w intrygujący świat Arkham, zachęcam do jak najszybszego naprawienia tego niezaprzeczalnego błędu!

2) The Elder Scrolls V: Skyrim

Druga pozycja dla największego erpega mijającego roku, następcy równie wielkich graczy na rynku gier fabularnych, Morrowinda i Obliviona. Dla miłośników realiów fantasy – must-have. Dla miłośników niemal całkowitej dowolności i nieliniowości – must-have. Dla miłośników cholernie rozbudowanej linii fabularnej – must-have. W końcu, dla miłośników nołlajfienia i podkrążonych oczu – także must-have. Skyrim jest dla wielu ucieleśnieniem ideału gry RPG w klimacie fantasy i tyle w temacie.

3) Crysis 2

Trzecie miejsce może bardzo kontrowersyjne, ale przy Crysisie 2 bawiłem się wybornie. Przeniesienie akcji do centrum amerykańskiej metropolii przy szalejących na ulicach cepidach i nadal zapierającej dech w piersiach oprawie audiowizualnej wyszło naprawdę zacnie. Co prawda „dwójka” jest znacznie bardziej liniowa od pierwowzoru z roku 2007, ale w tym przypadku zaliczyć można to wyłącznie na plus – po prostu nie ma czasu na nudę, a intensywną akcją można by obdarować kilka innych tytułów.

NAJLEPSZA PRODUKCJA NIEZALEŻNA:
Limbo / Bastion

Zabijcie mnie, ale zwyczajnie nie potrafię wybrać tej jednej, jedynej i najlepszej gry niezależnej, ponieważ w roku 2011 po prostu obrodziło tymi wyróżniającymi się na tle innych. Wydane latem na pecetach Limbo absolutnie zachwyca designem, prostym, ale diabelnie satysfakcjonującym gameplayem i ogromem ociekającej z ekranu aury tajemniczości. Z kolei Bastion oczarowuje baśniową oprawą audiowizualną z głosem nienagannego Logana Cunninghama, przejmującą fabułą oraz absorbującą rozgrywką z zacięciem erpegowym. Pamiętajcie jednak, że rok 2011 przyniósł również niepozorne The Binding of Isaac, następcę Painkillera w postaci polskiego Hard Reset czy oldskulową przygodówkę Gemini Rue. Wszystkie te produkcje zasługują na zakup i zagoszczenie na Waszych dyskach twardych.

ROZCZAROWANIE ROKU:
Duke Nukem Forever

Nie da się ukryć, że jakość Duke Nukem Forever w porównaniu do przegiętego czasu nań oczekiwania zawiodła apetyty rozochoconych graczy. Najnowsze przygody Księcia mogą dać nieco frajdy, problem jednak w tym, że to za mało. Mieliśmy bowiem wszyscy nadzieję na absolutnego killera roku pośród pierwszoosobowych strzelanek, otrzymaliśmy zaledwie poprawny tytuł, któremu (jakością wykonania) daleko do drugiego Crysisa, Bulletstorma czy Rage’a. Wielka szkoda, że tak średnio kończy tak wielka, uznana i szanowana marka.

ZASKOCZENIE ROKU:
L.A. Noire

Produkcję australijskiego studia Team Bondi od początku traktowałem jako swoistą ciekawostkę, technologiczny popis rewolucyjnego systemu mimiki twarzy. Jak się jednak okazało po premierze, L.A. Noire to całkiem udane i, co najważniejsze, nietypowe doświadczenie. Rozwiązywanie kryminalnych zagadek w realiach powojennego Los Angeles na podstawie dokonywanych przesłuchań i interpretacji zachowań świadków jest czymś... podniecającym? Tak, podniecającym.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?