Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Publicystyka» Gramy inaczej» Rosyjskie koleje

Informacje

  • Autor: Nakata
  • Dodano: 29 październik 2017 17:42
  • Czytano: 133

Rosyjskie koleje

Ilość graczy: 2-4
Wiek graczy: 12+
Czas gry: 120 minut



Zasady gry

W grze wydawnictwa Bard wcielamy się w potentatów kolejowych, którzy dostali zlecenie na budowę trzech linii kolejowych (między innymi Transsyberyjskiej). Zadaniem uczestników zabawy jest więc kupowanie lokomotyw, rozwijanie przemysłu, zatrudnienie robotników i inżynierów oraz budowaniu torów. Całość została podzielona na szereg rund (ich ilość zależna jest od sumy graczy), a one składają się z tur, podczas których potentat może wykonać jedną z możliwych akcji. W tym celu wykłada pracownika na niezajęte wcześniej pole. Tym sposobem możemy zyskać kolejne elementy torów, lokomotywy lub fabryki oraz inżynierów, a tym samym zdobywać kluczowe w produkcji punkty zwycięstwa. Po rozegraniu wszystkich rund, uczestnik z ich największą liczbą może cieszyć się triumfem. Oczywiście nie będę przybliżała wszystkich reguł tytułu, gdyż jest ich niemało, więc przed rozpoczęciem zabawy trzeba będzie chwilkę z instrukcją spędzić. Mimo wszystko, zasady nie są skomplikowane, ale ogrom wariantów zagrań jest tak duży, że zabawa może pochłonąć nas na długi czas.

Aby zostać zwycięzcą, trzeba dobrze przemyśleć każdą decyzję.



Grywalność

Rosyjskie koleje to strategia dla wytrwałych, rozegranie pojedynczej sesji zajmuje około dwóch godzin, co zawęża krąg chętnych do zabawy w potentatów kolejowych. Mnie taki stan rzeczy zupełnie nie przeszkadza, dlatego przy produkcji bawiłam się świetnie. Warto także wspomnieć, iż dzieło wydawnictwa Bard jest pozbawione jakiejkolwiek losowości – tutaj wszystko zależy od naszych decyzji, więc muszą być one dobrze przemyślane. No właśnie, osoby niemogące się zdecydować bardzo często przedłużają rozmyślania nad swoimi planszami, co nie zawsze pozytywnie wpływa na dynamikę. Całe szczęście po wyborze akcji, każdy działa jednocześnie i nie musimy wpatrywać się w przeciwnika zastanawiającego się nad każdym ruchem. I tutaj dochodzimy do kwestii spornej – w grze nie istnieje negatywna interakcja – co jednych ucieszy, a drugich zasmuci. Ja należę do tej pierwszej grupy i brak możliwości przeszkadzania oponentom odczytuję jako pozytywny element (zwłaszcza że i tak jest tutaj co robić). Trzeba też pamiętać, iż rozwijanie jednego aspektu (np. przemysłu), stawia nas na przegranej pozycji – warto więc inwestować we wszystkie działy i rozwijać je równocześnie. Ogrom wariantów daje niezłego kopa, by stale coś ulepszać i nie pozwolić przeciwnikom wyjść na prowadzenie, a dodatkowo skutkuje sporą regrywalnością – w końcu zawsze możemy zastosować inną taktykę, jaka może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Rozwój trzech linii kolejowych oraz fabryk odbywa się na planszach graczy.



Oprawa graficzna

Pod względem rozgrywki Rosyjskie koleje są świetne, ale jest małe ale – grze ewidentnie brakuje klimatu. Fakt, autorzy oprawy starali się wprowadzić ilustracje związane z projektowaniem, kolejami i samą Rosją, ale wyszło niestety dosyć surowo (mnóstwo kafelków z akcjami i różnorodnych symboli). Na pochwałę zasługuje jednak obrazek z pudełka zachęcający do zajrzenia wewnątrz, gdzie czeka nas spora ilość solidnie wykonanych elementów oraz zestaw woreczków strunowych, dzięki którym wszystko możemy dokładnie posegregować i szybciej przygotować grę do zabawy. Świetna jest również instrukcja, jaka mimo swojej obszerności nie zniechęca, ponieważ w bardzo przystępny sposób opisuje kolejne etapy rozgrywki. Nie brakuje w niej ilustracji ukazujących przykładowe akcje oraz nutki dobrego humoru.

Elementów jest sporo, więc przyda się dobra segregacja.



Podsumowanie

Dzieło wydawnictwa Bard to świetna ekonomiczna strategia wyróżniająca się przede wszystkim wciągającą mechaniką oraz sporą ilością kalkulacji. Grze zabrakło klimatu, ale wykonanie jest solidne i estetyczne, dlatego warto spróbować swoich sił i zawalczyć o tytuł najlepszego potentata kolejowego.



Ocena: 8,5/10


Grę do recenzji udostępniło wydawnictwo



Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?