Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Publicystyka» Gramy inaczej» Anty-Monopoly

Informacje

  • Autor: Nakata
  • Dodano: 13 wrzesień 2017 17:11
  • Czytano: 310

Anty-Monopoly

Ilość graczy: 2-6
Wiek graczy: 8+
Czas gry: 60-90 minut



Zasady gry

Chyba każdy przynajmniej raz w swoim życiu miał przyjemność grać w tradycyjny Monopol lub Euro-biznes, dlatego ogólny zarys rozgrywki powinniście znać. Skąd więc w dziele wydawnictwa Trefl słowo „Anty”? Ponieważ produkcja poszerza znane nam reguły wprowadzając obok monopolistów drugą frakcję – przedsiębiorców. Oczywiście nie oznacza to walki drużynowej, a kilka odrębnych zasad w zależności od wybranej na początku zabawy roli. Zwycięzcą będzie ten monopolista, który doprowadzi do bankructwa wszystkich uczestników lub przedsiębiorca/monopolista, jaki po bankructwie monopolistów/przedsiębiorców okaże się najbogatszy. Dla osób, które zjadły zęby na tradycyjnych Monopoly, gra wprowadza kilka ciekawych twistów urozmaicających rozgrywkę.

Kto okaże się lepszy - monopoliści czy przedsiębiorcy?



Grywalność

Pomimo znania reguł tego typu produkcji, Anty-Monopoly wymaga dobrego poznania tych nowych, wprowadzających rozróżnienie dla przedsiębiorców i monopolistów. Początkowo zdarza się dosyć często zerkać do instrukcji, ale z czasem (kolejnymi partiami) zabawa staje się płynniejsza, a zasady znamy na wyrywki. Warto także nadmienić, iż wydawnictwo Trefl proponuje wprowadzenie ograniczenia czasowego naszego pojedynku, dzięki czemu unikniemy wielogodzinnych posiadówek, jakie nie zawsze muszą przynieść rozstrzygnięcie. Oczywiście mimo kilku zmian w rozgrywce, to nasze szanse na zwycięstwo zależą od szczęścia przy rzucie kostkami – jeśli nie będziemy go mieć, to gotówka szybko się skończy, a nasi oponenci będą stawać się coraz bogatsi. Takie rozwiązanie sprzyja młodszym i mniej doświadczonym graczom, gdyż dzięki temu oni również mają szansę na triumf. Fani produkcji strategicznych, w których końcowy sukces jest zależny tylko od skutecznej strategii mogą mieć mieszane uczucia, nawet uwzględniając dodatkowe reguły wymuszone przez pojawienie się frakcji przedsiębiorców. Osobiście nie mam nic przeciwko zabawie opartej w głównej mierze na losowości, dlatego przy Anty-Monopoly bawiłam się świetnie.

Nie zabrakło wykupowania dzielnic miast i budowania domków oraz hoteli.



Oprawa graficzna

Wewnątrz dużego, solidnego pudełka znajdziemy sporej wielkości, sztywną planszę, 2 kostki do gry, 28 kart tytułu własności, 25 kart dla przedsiębiorców, 25 kart dla monopolistów, 35 plastikowych domków oraz 15 hoteli, instrukcję, 3 niebieskie pionki monopolistów, 3 zielone pionki przedsiębiorców i banknoty (odpowiedniki waluty Euro). Zacznę od instrukcji, gdyż jej przeczytanie zajmuje sporo czasu – całe szczęście, pomimo obszerności, autorzy zaznaczyli zasady unikalne, co przyspiesza zapoznanie się z nimi. Największe pochwały należą się za planszę, budynki oraz pieniądze, jakie są estetycznie wykonane. Trochę gorzej jest z pionkami, gdyż poza kolorem oznaczającym grupę, różnią się one wyłącznie kształtem. Szkoda, że wydawnictwo Trefl nie pokusiło się o wprowadzenie jakichś figurek, gdyż przy identycznych barwach łatwo pomylić pionki. Żałuję także, iż wewnątrz pudełka nie znalazło się miejsce na wypraskę, dzięki której posegregowanie banknotów byłoby łatwiejsze – zamiast tego otrzymaliśmy przegródki – też przydatne, ale mniej efektowne.

Pudełko zawiera przegródki, w których możemy umieścić banknoty.



Podsumowanie

Anty-Monopoly to tytuł przeznaczony dla fanów tradycyjnej wersji, jakich znudziły już podstawowe zasady i szukają odmiany, która trochę namiesza w rozgrywce. Produkcja w dalszym ciągu opiera się na sporej losowości, więc taktycy nie mają tu czego szukać. Pozostali gracze spędzą nad planszą wiele godzin, walcząc o dominację i próbując doprowadzić rywali do bankructwa. A wszystko to za około 50 złotych. Gra na długie, jesienne wieczory.



Ocena: 8/10


Grę do recenzji udostępniło wydawnictwo



Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?