Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Publicystyka» Gramy inaczej» Boss Monster

Informacje

  • Autor: Nakata
  • Dodano: 19 maj 2017 13:13
  • Czytano: 456

Boss Monster

Ilość graczy: 2-4
Wiek graczy: 13+
Czas gry: 30 minut



Zasady gry

W dziele wydawnictwa Trefl-Kraków gracze wcielają się w złych Bossów, których zadaniem jest budowanie atrakcyjnych komnat, ściąganie do nich bohaterów i niszczenie ich. Uczestnik, jakiemu uda się zebrać 10 dusz wygrywa, ale każdy musi uważać, aby wcześniej nie otrzymać pięciu ran, gdyż zostanie on wyeliminowany z zabawy. Całość została podzielona na trzy fazy – Budowy, Przynęty oraz Przygody. W pierwszej z nich gracze zajmują się budowaniem typowych i wypasionych komnat, w kolejnej bohaterowie wyruszają do podziemi (miejsca, gdzie znajdują się najlepsze skarby), a w ostatniej Bossowie muszą obronić się przed oponentami. Pomogą im w tym różnego rodzaju pułapki rozłożone w komnatach, ale także czary – one natomiast mogę przenieść wroga do pierwszej komnaty, zniszczyć go, zwiększyć moc pułapek lub zablokować możliwość budowania. Karty czarów możemy również używać na podziemia innych uczestników (jeśli ich działanie na to pozwala). Reguły gry na początku mogą wydawać się skomplikowane, jednak wystarczy rozegrać jedną partię z instrukcją bądź skrótem zasad w ręku i w następnych wszystko jest już jasne.

W Boss Monster jesteśmy złymi potworami, a naszym zadaniem jest eliminacja dobrych bohaterów.



Grywalność

W Boss Monster sytuacja jest odwrotna, to my jesteśmy tymi złymi, a dobrzy próbują nas powstrzymać. Jest to świetny pomysł, który zmienia wydźwięk całej produkcji. Całość bazuje na różnego rodzaju kartach, dlatego oprócz opracowania skutecznej strategii, zdecydowanie przyda się szczęście w losowaniu. Nie każdemu przypadnie do gustu takie rozwiązanie, ale dzięki temu każdy będzie miał szansę na końcowe zwycięstwo. Podobne odczucia mogą pojawić się przy negatywnej interakcji, ale bez niej byłoby zbyt prosto i nudno, a tak musimy radzić sobie z bohaterami oraz przeciwnikami, jacy chętnie skorzystają z okazji i rzucą odpowiednie zaklęcie. Zabawa w dziele wydawnictwa Trefl-Kraków przebiega dosyć sprawnie – dwie pierwsze fazy stanowią przygotowanie, a dopiero ostatnia daje odpowiedź, czy dobrze zostało to zaplanowane. Faza przygód jest podzielona – każdy z potworów musi po kolei (według punktów PD) radzić sobie z bohaterami. W grze emocji nie braknie, a zwłaszcza kiedy zabawa zbliża się do końca. Warto też zaprosić do podziemi większą liczbę osób – im więcej Bossów w walce, tym jest ona ciekawsza i bardziej zażarta.

Bossowie do dyspozycji mają komnaty z pułapkami oraz czary.



Oprawa graficzna

Tak jak w poprzednim akapicie wspomniałam, w solidnym, tekturowym pudełku znajdziemy jedynie karty, instrukcję oraz skrót zasad. Wszystkie elementy Boss Monster są estetycznie wykonane, a całość utrzymana jest w stylistyce pixel artu z nutką humoru. Taka grafika nie wszystkim przypadnie do gustu, ale fani starych gier wideo z pewnością będą zachwyceni. Na wyróżnienie zasługuje także karta zawierająca skrót reguł, dzięki której wszystkie potrzebne informacje mamy pod ręką i nie musimy przedzierać się przez kilkunastostronicową instrukcję. Ona natomiast zawiera szereg dodatkowych informacji (układ rozłożenia kart na stole), jakie pomogą nam podczas pierwszego zapoznania się z rozgrywką.

Grafika utrzymana jest w stylistyce pixel artu z nutką humoru.



Podsumowanie

Dzieło wydawnictwa Trefl-Kraków to przede wszystkim nietypowy pomysł na zabawę – w końcu możemy być tymi złymi – oraz niesamowity, mroczny klimat z odrobiną humoru, jaki zaprezentowany jest w formie pixel artu. Spora losowość, tematyka oraz negatywna interakcja nie wszystkim przypadnie do gustu, ale osoby, które docenią takie rozwiązania, będą mogły cieszyć się też prostą oraz wciągającą i emocjonującą mechaniką. Boss Monster idealnie sprawdzi się podczas spotkań z przyjaciółmi – pojedyncza partia nie zajmie nam wiele czasu (około 30 minut), a przyniesie prawdziwą walkę o przetrwanie w niebezpiecznych podziemiach.



Ocena: 8,5/10


Grę do recenzji udostępniło wydawnictwo



Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?