Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Publicystyka» Gramy inaczej» SuperFarmer Rancho

Informacje

  • Autor: Dosiak
  • Dodano: 02 luty 2014 12:53
  • Czytano: 1,333

SuperFarmer Rancho

Jeśli Wasze dzieciństwo przypadało na lata 90., to zapewne z nostalgią wspominacie czasy, gdy razem z rodzicami lub kolegami ze szkoły graliście w Superfarmera. Tytuł ten zdobył ogromną popularność zarówno w kraju, jak i za granicą, nic więc dziwnego, że po kilkunastu latach zdecydowano się na odświeżenie rozgrywki i zmodyfikowanie pewnych zasad. Tak powstała gra Rancho, nazywana młodszą siostrą planszówki Superfarmer. Mało kto pamięta, że pomysł na grę polegającą na hodowaniu zwierząt gospodarskich narodził się w czasie II wojny światowej, kiedy to matematyk Karol Borsuk postanowił poprawić sytuację finansową rodziny poprzez sprzedawanie pierwotnej wersji tego, co dziś znamy jako Superfarmer. Zgodnie z informacją udostępnioną przez wydawnictwo, Rancho jest produkcją nie tylko bardziej nowoczesną i skomplikowaną, ale też upamiętniającą pamięć Karola Borsuka.

Do gry w Rancho potrzeba co najmniej dwóch osób, ale wiadomo, że im więcej uczestników zabawy, tym lepiej, więc warto wykorzystać limit i zaprosić do rozgrywki sześciu amatorów planowania swojej własnej hodowli. Teoretycznie zasady nie należą do skomplikowanych, ponieważ chodzi o to, żeby stworzyć najlepsze gospodarstwo. Wygrywa osoba, której najszybciej uda się rozbudować swoją hodowlę tak, by znajdowały się w niej konie, krowy, owce i króliki. Jednak w praktyce nie jest to zadanie tak banalne, bo gracz musi obrać właściwą strategię i podejmować rozsądne decyzje, dotyczące powiększania pastwisk, rozmnażania zwierząt lub wymieniania jednych gatunków na inne. Znaczącą przeszkodę stanowią również pojawiąjące się znienacka drapieżniki w postaci wilków i lisów. Przewagę nad innymi graczami można stracić w ciągu kilku chwil, gdy nasze stado zostanie zaatakowane, dlatego warto się przed takim zdarzeniem ubezpieczyć i kupić małe lub duże psy do obrony.

Dorosłym Rancho może wydać się nieco zbyt infantylne i nużące, dlatego polecam tę planszówkę głównie dzieciom i rodzicom, którzy mają ochotę poświęcić wolny czas na zabawę ze swoimi pociechami. Jestem pewna, że najmłodsi gracze z zapałem przystąpią do rywalizacji o najlepszą hodowlę. W Ranchu oprócz strategii liczy się także po prostu łut szczęścia, bo niestety losowość ma duży wpływ na przebieg gry. Z tego powodu należy uzbroić się w cierpliwość, gdy kolejne rzuty kostką okazują się niepomyślne, bo na to nie ma sposobu. Jak nietrudno się domyślić, cierpliwość też kiedyś się kończy, więc czasami miałam naprawdę serdecznie dość czekania, aż na kostkach pojawią się symbole, które umożliwią mi powiększenie swojego gospodarstwa o nowe zwierzęta. Większej ilości mankamentów na szczęście się nie dopatrzyłam, więc grę oceniam jako udaną produkcję, która umili wolny czas w rodzinnym gronie.

Na pochwałę zasługuje fantastyczne, kolorowe wydanie Rancha. Zarówno plansza, jak i figurki, kostki oraz żetony zostały wykonane naprawdę solidnie i estetycznie. Zabawne ilustracje zwierząt oraz wielobarwne elementy sprawiają, że gra wzbudza sympatię jeszcze przed pierwszą rundą. Wszystkie elementy są także wykonane z trwałych materiałów, więc powinny być odporne na uszkodzenia i mało delikatne traktowanie przez najmłodszych. Dużą zaletą jest też obszerna instrukcja, która rozwiewa wszelkie wątpliwości. Jak już wspominałam, zasady nie są trudne, ale czasami można się zagubić wśród reguł określających, ile zwierząt danego gatunku jest potrzebnych do wymiany na inne lub jakie warunki muszą zostać spełnione, żeby istniała szansa na powiększenie hodowli. W takich chwilach z pomocą przychodzi instrukcja, ponieważ twórcy zadbali o wyjaśnienie wszelkich nurtujących kwestii. Jeśli czujecie w sobie zadatki na doskonałego farmera lub macie dzieci, które przepadają za wszelkimi grami ze zwierzętami, to Rancho jest propozycją skierowaną właśnie do Was.



OCENA 7/10


Grę do recenzji udostępniło wydawnictwo

Komentarze (2)

  • Avatar użytkownika Nakata
    #1 | Nakata mówi:10 luty 2014

    Miałam przyjemność grać, świetna rozrywka Smile

  • Avatar użytkownika Karfein
    #2 | Karfein mówi:09 luty 2014

    Z farmą to raczej Wiochmen mi się kojarzy, ale przejadł się po paru grach.
    Rancho zapowiada się co najmniej ciekawie, ale najpierw musimy znaleźć, gdzie schować aktualną wieżę planszówek Smile