Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Publicystyka» Felietony» Gracze Wampiry

Informacje

  • Autor: Giggs
  • Dodano: 28 czerwiec 2009 14:39
  • Czytano: 4,042

Gracze Wampiry

„ONI są wśród nas. Wyglądają i zachowują się całkiem normalnie. Nie wyróżniają się niczym szczególnym. W towarzystwie innych ludzi nie robią nic, co może ich zdradzić. Lecz kiedy są sami, kiedy w domowym zaciszu nie ma nikogo wokół, zamieniają się w potworne bestie żądne krwi w postaci najczystszej gry. Gdy dopadają swojej zdobyczy, nie odpuszczają, wynagradzają sobie długotrwałe polowanie na „ofiarę” Tymi krwiożerczymi bestiami są wszyscy twoi znajomi, krewni czy nawet ty sam, nie zdając sobie z tego sprawy. Nie powstrzymasz ich, nic nie zrobisz, jesteś bezsilny. Możesz się jedynie przyglądać ich niecnemu procederowi...” Cóż, jedną z najdziwniejszych dla mnie rzeczy jest, to iż ludzie, mają coraz częstszą tendencję do wampiryzmu, opisanego we wstępie. Na czym on polega?? Już wyjaśniam. Sam jestem graczem. Uwielbiam grać w tytuły wielkie, których fabuła jest ciekawa i odkrywcza. Zazwyczaj takimi grami są FPS-y, które bardzo cenię. Zapewniają one ogromną dawkę emocji i adrenaliny. Jednak jako koneser, uwielbiam smakować każdą chwilę z gry. Cieszyć się każdą sekundą, spędzoną w wirtualnym świecie. Nie rozumiem natomiast ludzi, którzy przechodzą grę w jeden – dwa wieczory. Dla mnie takie działanie jest nieuzasadnione. Często widzę na forach i w prasie opinie, iż gry są zbyt krótkie, czy „nie starczają na długo” Ludzie, pomyślcie trochę zanim zagracie w kolejnego FPS-a. Zwróćcie uwagę na kunszt wykonania plansz, smakujcie każdy moment gry. Dostarczy wam ona więcej pozytywnych wrażeń. Ja sam w shootery gram niezbyt często, lecz jeśli jakiegoś mam staram się grać nie dłużej niż 1,2 godziny dziennie. Dzięki temu gra starcza mi na dłużej, nie jestem nią znudzony a ciekawe etapy pamiętam jeszcze długo po jej ukończeniu. W taki sposób przeszedłem Call of Duty 2, No One Lives Forever, czy chociażby Hitmana. Czasem wyobrażałem sobie jak wygląda granie wampira. Powiedzmy, że jest to zwykły chłopak lat 18. Ma dziewczynę i przyjaciół. Jest lubiany i sam uwielbia spotykać się z kumplami i swoją miłością. Jednak od kilku dni jest jakiś inny, niespokojny. Nie wiedzieć czemu codziennie nerwowo spogląda na kalendarz. Czeka... czeka na swój ulubiony tytuł. Wie, że premiera zbliża się wielkimi krokami. Kasę odkładał już od dawna. Rzeczonego dnia udaje się do marketu sygnowanego sloganem „Nie dla Idiotów” przy wejściu do działu gier, zauważa lśniące, pudełko z okładką znaną mu z wcześniejszych, pilnie śledzonych zapowiedzi. Od razu rzuca się na nie jak wygłodniały pies na kawał mięcha. Po zakupie, nie spuszcza go nawet na chwilę z oka. Pędzi do domu, nic w tej chwili nie ma dla niego znaczenia. Zachowuje się jak lew, podczas polowania na sawannie. Wraca, nikogo nie ma w domu. Koledzy nie dzwonią, dziewczyna, nawet jeśli zadzwoni zostanie spławiona. Wampir zatraca się na ten wieczór w grze, nic nie może wyłowić go z transu. Po 6,5 godziny jest po wszystkim. Chłopak wraca do życia. Czuje się spełniony. Patrzy na pudełko. Wie, że mimo iż kupił daną grę za własne pieniądze, czuje się oszukany. „Ta gra była za krótka” – myśli. Nie, nie ma racji, bowiem grając w nią każdego dnia po kilkadziesiąt minut, byłaby dla niego o wiele dłuższa. Więc, co ma począć?? No właśnie, nic nie da się tu zrobić, jedynie pozostaje mu czekać na kolejną odsłonę jego ulubionego hitu. Dla mnie osobiście taka osoba nie czerpie nic ciekawego z gry, każdy kolejny tytuł dla niego to tylko jeden wieczór wyrwany z rzeczywistości. Nie na tym to polega. Czy chcesz coś, na co czekałeś długimi miesiącami, ominąć tak szybko, że nawet tego nie zauważysz? Czy pragniesz wydawać pieniądze, często bardzo duże, ciężko zarobione, na coś co odłożysz na półkę po jednym wieczorze?? Czy gdy kupujesz wytrawne wino, smakujesz je?? Czy może wypijasz jednym haustem całą butelkę?? Dołącz do NAS – koneserów, smakoszy grania. Rozkoszuj się grą w pełnym tego słowa znaczeniu, zwolnij tempo, by przyśpieszyć proces rozsmakowywania się w danym tytule. Zapewniam cię, nie ma nic przyjemniejszego w graniu niż, powolne, pokonywanie kolejnych rozdziałów przygody. Spróbuj i ty...

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?