Platformy:

Jesteś na SwiatGry.pl» Publicystyka» Felietony


Artykuły: Felietony

Zło powróciło, wspomnienia wracają.


Dzisiaj miała miejsce premiera gry, którą od jakiegoś czasu żyje cały świat. 12 długich lat upłynęło od momentu wydania gry Diablo II, więc niektórym z pewnością łezka w oku się zakręciła, gdy odbierali swoje (jeszcze ciepłe) egzemplarze trzeciej części. Postaram się napisać coś o premierze gry oraz ogólnym zarysie, który został nakreślony przez najnowszy produkt Blizzarda.

Tożsamość gracza


Kogo dzisiaj możemy nazwać graczem? Jakie cechy posiada taka osoba? Czy gracz nadal jest przedstawicielem określonej subkultury, a może od dawna już tak nie jest? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym tekście. Podejmę też problem tożsamości gracza w momencie gdy przekracza on granicę świata diegetycznego gry. Zapraszam do lektury i dyskusji w komentarzach.

Zalety gier komputerowych cz.II


Ciąg dalszy zalet niesionych przez gry komputerowe. Kolejnym przykładem pozytywu niesionego przez gry jest rozwijanie zdolności wzrokowych. Bardzo ważne jest dodanie, że nadmierne obciążanie wzroku, poprzez bardzo długie korzystanie z komputera jest bardzo niebezpieczne dla wzroku. Jednak przy odpowiednim umiarze gry akcji mogą wyostrzyć wzrok. Dowodem są badania przeprowadzone w 2007 roku przy użyciu Unreal Tournament na Uniwersytecie w Rochester. Wyniki badań okazały się dosyć zaskakujące...

Zalety gier komputerowych cz.I


Felieton ten poświęcony jest zaletom, niesionym przez gry komputerowe. Ten rodzaj rozrywki już od dawna jest krytykowany i wskazywany jako źródło wszystkich nieszczęść, które mają miejsce na naszej planecie. Nikt nie wspomina o ich zaletach, a jest o czym. Więc nie pozostaje mi nic innego, jak je przedstawić. Pierwszym pozytywem niesionym podczas korzystania z gier wideo jest oswojenie się dziecka z komputerem. Trzeba przyznać, że biegłe posługiwanie się pecetem jest w dzisiejszych czasach niezbędne...

Gracze Wampiry


„ONI są wśród nas. Wyglądają i zachowują się całkiem normalnie. Nie wyróżniają się niczym szczególnym. W towarzystwie innych ludzi nie robią nic, co może ich zdradzić. Lecz kiedy są sami, kiedy w domowym zaciszu nie ma nikogo wokół, zamieniają się w potworne bestie żądne krwi w postaci najczystszej gry. Gdy dopadają swojej zdobyczy, nie odpuszczają, wynagradzają sobie długotrwałe polowanie na „ofiarę” Tymi krwiożerczymi bestiami są wszyscy twoi znajomi, krewni czy nawet ty sam, nie zdając sobie z tego sprawy. Nie powstrzymasz ich, nic nie zrobisz, jesteś bezsilny. Możesz się jedynie przyglądać ich niecnemu procederowi..."

Achtung! Bracia z Zachodu!


Nie da się ukryć, że jest to kolejny, wspaniały temat dla brukowców, dzięki któremu można poznęcać się trochę nad developerem. Ja jednak zajmę się całkowicie innym wątkiem, gdyż zawsze zastanawiała mnie przedziwna rola Niemców w podobnych grach. Przyznam się bez bicia, że w grach wideo wybiłem już tysiące, a może nawet miliony nazistów, hitlerowców, jak i prostych żołnierzy Wehrmachtu. No bo w jakiej grze nawiązującej do II Wojny Światowej tego nie robiliśmy? Ich tytuły pozliczać można na palcach u jednej ręki, więc nie będziemy się nawet nad nimi rozwodzić. Medal of Honor, Call of Duty, Wolfenstein, czy Brothers in Arms – to jedynie najbardziej znane serie gier, w których z deczka wyżyjemy się na Niemiaszkach.

Afrykańskie Piksele, czyli o Czarnym Lądzie, strzelaniu, odpowiedzialności i grach wideo.


Co przeciętny Polak wie o Afryce? Pewnie tylko tyle, że to dość duży kontynent zaludniony przez wielu czarnoskórych mieszkańców zwanych też niepolitycznie Murzynami. To, że jest tam nazbyt ciepło, a księża jeżdżą nawracać „dzikich” tubylców. Może jeszcze po ostatnich wydarzeniach zdaje sobie sprawę, że wrogowie cywilizacji - współcześni korsarze, atakują u wybrzeży Somalii (choć gdzie leży zagadkowa Somalia to już łamigłówka innego typu) bezbronne, przeładowane ropą tankowce. I pewnie niewiele więcej. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że przez liczbę czarnoskórych mieszkańców, niejeden z nas utożsamia Czarny Ląd ...